| Reviews for Służba |
|---|
kruszynka85 1/7/12 . chapter 10Ciekawe jest to opowiadanie, motyw niespotkany wczesniej przeze mnie ale jest intrygujący. Jestem ciekawa jaki będzie ciąg dalszy. Czyta się dobrze i lekko, nie czuć błędów ani zgrzytów. |
marusz 9/5/11 . chapter 10Bardzo lubię to opowiadanie. Szkoda, że ten rozdział jest taki krótki - w sumie nie wnosi czegoś wyjątkowego do tej historii, ale jestem przekonana, że w perspektywie kolejnych rozdziałów to się zmieni. Pod koniec znalazłam mały błąd: Była to trzeźwa ocena jego włąsnychwłasnych umiejętności Życzę powodzenia |
Misia5000 8/20/11 . chapter 9Bardzo ci dziękuję za następny rozdział, jak zwykle zresztą wspaniały. Za każdym razem kiedy czytam twoje opowiadanie, tak samo się rozczulam i tak samo wszystko przeżywam, dlatego bardzo często do niego wracam w przerwach pomiędzy pojawieniem się kolejnych rozdziałów. Nie jest ono może lekkie i przyjemne, ale ma w sobie to "coś" :) Dlatego życzę duuużo weny i czekam niecierpliwie na następne rozdziały |
Misia5000 5/24/11 . chapter 6O matko, idziesz jak burza! Więc tak długie było to opóźnienie spowodowane maturami bety :D Nie zdążyłam skomentować poprzednich rozdziałów, więc piszę pod tym. Opowiadanie bardzo ciekawie się rozwija. Nastrój tworzą wszystkie reakcje Snape'a, które z jednej strony są wielką mieszaniną emocji a z drugiej są przytłumione i nieco obojętne. Życzę wena i czekam na kolejny rozdział Misia5000 |
Misia5000 5/19/11 . chapter 1wow... to było dziwne, szokujące. Ale z pewnością będę czekać na ciąg dalszy. Ta obojętność Spape'a i całkowita zmiana jego postawy (z kanonu i fanfiction kojarzył mi się zawsze jako uosobienie godności) wywarła na mnie ogromne wrażenie. I nie wiem, czy mam się bać, czy nie, bo taki złamany Severus był niejednokrotnie (i z różnym skutkiem) traktowany jak wrażliwy pacjent na kozetce u psychologa, którego wszyscy głaszczą po główce, żeby biedaczek mógł dojść do siebie. Mam nadzieje, że uda ci się tego uniknąć. Nie żebym miała coś przeciwko samej idei pocieszania Snape'a, bo on też jest w końcu człowiekiem, ale wiadomo, że wszystko można przesłodzić. Chociaż patrząc na ten pierwszy rozdział, to za wiele słodkości chyba nie dostaniemy :) Jedyne co wydaje mi się odrobinę nierealne to fakt, że Harry nie wiedział, że nie będzie mógł zrobić tego co sobie zaplanował. Z drugiej strony gdyby nie to to siadłby cały twój zamysł na fabułę, więc się już nie czepiam :) Pisz dalej, bo na prawdę mnie zaciekawiłaś. Pozdrowienia Misia5000 |