Help
Home Just In Communities Forums Beta Readers Search
B s . A A A   full 3/4 1/2   E E   Light Dark
Books » Harry Potter » Spóźnione wyznania
akumaNakago
Author of 104 Stories
Rated: K+ - Polish - Reviews: 52 - Updated: 11-20-11 - Published: 02-11-10 - id:5736881
Share

Jak to się mówi, idziemy za ciosem. Kolejny niewesoły tekst. Chociaż, kto wie, może niektórych rozbawi ;-). Choćby swoją schematycznością. No cóż...


Patent na durnia


To była jakaś mieścina gdzieś w Sussex; nie pamiętam nazwy. Mieliśmy się zabawić, lecz pechowo trafiliśmy na ludzi Dumbledore'a. Jak zwykle w takich przypadkach rozdzieliliśmy się i każdy walczył na własną rękę. Ja trafiłem na jakąś szczupłą postać. Nie miałem pojęcia, z kim się pojedynkuję, dopóki na niebie nie pojawiła się jaskrawa czaszka, nakazująca nam odwrót. W jej blasku ujrzałem zielone oczy i rude włosy mojej przeciwniczki. Nie wróciłem ze wszystkimi.

- Lily - powiedziałem.

- Severus - odparła po chwili wahania, wciąż we mnie celując. - Poddajesz się?

- Oszalałaś?

- To dlaczego opuściłeś różdżkę?

- Nie zamierzam z tobą walczyć.

- Jesteśmy wrogami - przypomniała.

- Nigdy nie będę twoim wrogiem, Lily. Nigdy.

- Dlaczego?

- Bo... - Umilkłem. Bałem się jej to powiedzieć. Z drugiej strony, jeśli nie w tym momencie, to kiedy? - Bo cię kocham.

Zacisnęła na różdżce obie dłonie.

- Ty durniu! - wysyczała przez zęby. - Ty patentowany durniu! Teraz mi to mówisz? Teraz, kiedy jestem żoną Jamesa Pottera? Kiedy nie mogę już być z tobą?

- Możesz - próbowałem ją przekonać. - Czemu nie? Przecież... to tylko ślub.

- Za późno, Severusie. Za późno. - Położyła dłoń na brzuchu. - A mogłam nosić twoje dziecko... Żegnaj, Severusie - powiedziała smutno i deportowała się.

Gdzieś w Sussex po raz ostatni widziałem Lily. Ale nie pamiętam gdzie.


KONIEC


Będę wdzięczna za wszelkie komentarze, które pojawią się pod tym opowiadaniem - są one dla mnie zawsze bardzo ważne, ponieważ zarówno jako autor, jak i jako tłumacz lubię wiedzieć, jakie tekst sprawił wrażenie na Czytelnikach, co w nim jest dobrego, a co złego, co się spodobało, a co wręcz przeciwnie. Jestem wdzięczna za każdy komentarz, pozytywny czy krytyczny, uważam bowiem, że każdy z nich pozwala mi się rozwijać. Nie mówiąc już o przyjemności płynącej z ich czytania ;-).

Żeby skomentować tekst nie trzeba być zarejestrowanym. Robi się to poprzez kliknięcie na niżej zamieszczone słowa "Review this Story / Chapter"; otwiera się wtedy nowe okno, gdzie w wąskim pasku wpisuje się imię / pseudonim, a w dużym polu pisze uwagi odnośnie tekstu. Po zakończeniu wystarczy kliknąć przycisk "Submit Feedback / Review" i gotowe.

Review this Chapter


Return to Top