Reviews for Bieliźniana potyczka
fajtlapciaaaa chapter 10 . 12/10/2015
to po prostu jest boskie opowiadanko. dawno tak się nie uśmiałam :)
minzi chapter 10 . 7/28/2009
Ale to było głupie . No i na tym skończył mi się pomysł na komentarz. Dobrze się czytało, jak to parodie :). No cóż, nie zdziwiłabym się, gdyby Voldi i Albus rzeczywiście skoczyli bez liny ".
Margot-Eve chapter 9 . 1/18/2009
Ja nie mogę XD to jest genialne XPP
master-flamaster chapter 9 . 12/27/2008
Ah, kolejna polska parodia, jakich mnogo na serwisie. Wyśmiewanie stereotypowości świata Harrego Pottera ciąg dalszy. Wiele hałasu o zwykłą bieliznę z "metką". Totalne przejaskrawienie i wyolbrzymienie, niczym Ferdydurke w swoim starym, wyświechtanym fraku spod igły Gombrowicza, albo watacha Szewców z pijanych/zaćpanych wizji Witkacego.

Przede wszystkim, bardzo lekko się czyta. Widząc aż dziewięć rozdziałów głośne "Oho!" momentalnie zadzwoniło mi w uszach, ale zaskakująco szybko przeczytałem całość. Z drugiej strony średnia nieco ponad siedmiuset na rozdział (średnie bywają zdradliwe i nie oddają pełnego "potencjału" danej pozycji), błaha tematyka, luźna fabuła i zupełne oderwanie od rzeczywistości sceny. Z ich pomocą człowiek bez trudu sunie oczami w dół ekranu, odczytując kolejne, łagodne układy wyrazów, aż w końcu trafia na tą ostatnią kropkę i... właśnie, co dalej? Gdzie ciąg dalszy? W głowie autorki, rzecz jasna, czekający na swą, wiekopomną chwilę.

Piosenki. Pochwała za inwencję twórczą i dopasowanie słów/rymów do dobrze znanych melodii. Jeśli odsłuchać oryginały i porównać je z twoimi tekstami, to niektóre fragmenty są nawet dobrze wpasowane. A co poza nimi? Niektóre żarciki i kwestie. Dobre mieszają się z "wypełniaczami". Momentami zaśmiałem się w myślach, a niekiedy po prostu czytałem, bez ostentacyjnego uniesienia brwi, czy innego oznaku "poruszenia".

Jeszcze jedno, na samą końcówkę. Nie przepadałem zbytnio za Malfoyami, ale aż tak "oczywiste" rozwiązanie ich losów niezbyt mi się podobało. Na świecie nic nie mieni się jedynie w czerni i bieli, a wręcz przeciwnie; występują w różnistych odcieniach szarości, niekiedy nawet matowego srebra. Poza tym małym mankamentem - jest ok. I pamiętaj; nic na siłę. Czasem trzeba poczekać na swój własny powiew świeżego natchnienia.
HighFlyGirl chapter 8 . 12/16/2008
Kwik! :D Bardzo dobre!

Piosenki świetne
T.E.D.S chapter 8 . 10/8/2007
Super! Ale mam nadzieję, że to nie koniec? Piosenki mi się bardzo podobają.
Averal chapter 8 . 8/29/2007
Świetne opowiadanie, kolejne utwierdzające mnie w przekonaniu, że polskie fiki wymiatają w kategorii "humor" :) czekam na ciąg dalszy :)
Shairine chapter 8 . 5/17/2007
Oh Voldie i Harry - jak miło. Czekam z niecierpliwością na ciąg dalszy. Miejmy nadzieje, że Harry jednak zaśpiewa;)
Shairine chapter 7 . 1/30/2007
Hehehe wspaniałe to mało powiedziane. Już dawno się tak nie uśmiałam. Opowiadanie jest cudownie śmieszne i bardzo orginalne. Życze mnustwo pomysłów w pisaniu i wytrwałości. Powodzenia
Lucrecia LeVrai chapter 2 . 12/6/2006
Duży lol, kompletnie odjechana, surrealistyczna parodia... lubię takie rzeczy. Zwłaszcza te fajnie napisane. :)