Reviews for Brakujące kawałki
lubiedzem chapter 1 . 9/5/2012
OOOO!
ten fanfic jest p-przepiękny !
TwT po prostu prawie się poryczałam pod koniec ;w;
zauważyłam że napisałaś to w roku 2009 więc chyba nie będzie kontynuacji ...
ale i tak jest to jeden z lepszych FanFic'ów jakie przeczytałam na serio!
ko-brz chapter 4 . 8/22/2012
swietnie napisany fic, wlasciwie to zgadzam sie ze wszystkim co napisali w komentarzach przedmowcy. odwalilas kawal dobrej roboty. nie pozostaje mi nic innego, jak tylko obczaic reszte twoich opowiadan :-)
Hibari chapter 4 . 5/18/2012
Kurde. Nawet nie wiem, czy przeczytasz ten komentarz, ale jej... Stwierdziłam, że po prostu muszę coś napisać, że muszę poinformować, że tym cokolwiek nie najdłuższym opowiadaniem zachwyciłaś mnie doszczętnie.

Twój Grimmjow był rewelacyjny. No taki kanoniczny i ta emocjonalność, ta uczuciowość, która się w nim zrodziła po prostu genialnie pasowała do jego osoby. Tak sobie właśnie wyobrażam Grimmjowa, któremu zależy, który czuje coś do drugiej osoby. Jestem jego kreacją tutaj, świetnym uchwyceniem jego charakteru, zachwycona.I Ichigo. Też mi pasował. Też był takim tym poważnym Ichigo, tym który zawsze sobie powtarza, że musi bronić innych i w ogóle. I cała ta uczuciowość między mini, jak to się zrodziło... To jest tak szalenie prawdopodobne, tak się wtapia w wydarzenia ich charaktery, ża ło ja cięęęęę *.* Powtórzę jeszcze raz, szalenie mi się podobało! I też oglądając, oglądałam z przeczuciem, że ta dwójka cholernie do siebie pasuje! XD

No, aż mi brakuje słow, dalej jestem pod wpływem, i ta piosenka MUSE, no jak nic do nich pasuje, teraz mnie prześladuje razem z nimi. XD

Świetne opowiadanie, jedna z moich perełek, będę wracać nie raz, jestem o tym przekonana. Więc tyle ode mnie, zachwyconej czytelniczki.
Hibari chapter 4 . 5/18/2012
Kurde. Nawet nie wiem, czy przeczytasz ten komenatarz, ale jej... Stwierdziłam, że po prostu muszę coś napisać, że muszę poinformować, że tym cokolwiek nie najdłuższym opowiadamiem zachwyciłaś mnie doszczętnie.

Twój Grimmjow był rewelacyjny. No taki kanoniczny i ta emocjonalnośc, ta uczuciowośc, która się w nim zrodziła po prostu genialnie pasowała do jego osoby. Tak sobie właśnie wyobrażam Grimmjowa, któremu zależy, który czuje coś do drugiej osoby. Jestem jego kreacją tutaj, świetnym uchwyceniem jego charakteru, zachwycona.I Ichigo. Też mi pasował. Też był takim tym powaznym Ichigo, tym który zawsze sobie powtarza, że musi bronić innych i w ogóle. I cała ta uczuciowośc między mini, jak to się zrodziło... To jest tak szalenie prowdopodobne, tak się wtapia w wydarzenia ich charaktery, ża ło ja cięęęęę *.* Powtórzę jeszcze raz, szalenie mi się odobało! I też oglądając, oglądałam z przeczuciem, że ta dwójka cholernie do siebie pasuje! XD

No, aż mi brakuje słow, dalej jestm pod wpływem, i ta pioseka MUSE, no jak nic do nich pasuje, teraz mnie prześladuje razem z nimi. XD

Świetne opowiadanie, jedna z moich perełek, będę wracać nie raz, jestem o tym przekonana. Więc tyle ode mnie, zachwyconej czytelniczki.
Shiru-Slayer chapter 4 . 11/26/2011
Cała ta seria była... Piękna? Nie musiałaś opisywać sceny seksu, żebym siedziała z wbitym wzrokiem w ekran i domagała się więcej. Dialogi idealnie dopasowane do postaci. Pozazdrości talentu ;)
Negatywna chapter 4 . 7/23/2011
Ja, w gruncie rzeczy, nie wiem co powiedzieć. Na 5 minut po przeczytaniu opowiadania wciąż nie mogę oderwać wzroku od tekstu. Cóż, z rzeczy pewnych - nie raz jeszcze wrócę do niego, bo piękniej opisanego i trafiającego w jakiś taki ogólny klimat GrimmIchi jeszcze nie czytałam. Szczerze gratuluję.
mawako chapter 4 . 1/27/2011
Nigdy w życiu nie zdarzyło mi się czytać niczego z GrimmIchi, ale przez (a raczej dzięki niemu) Twojego fanfika chyba wreszcie przekonam się do tej pary.

Bardzo mi się podobało, jak to poprowadziłaś. I że nie zepsułaś końca. Obawiałam się, że skończy się za utopijnie, a tu proszę - tylko wizja ich wspólnej przyszłości, ale za to jaka optymistyczna.

Z uwag technicznych - w sporej części tekstu brakowało myślników w dialogach. Większość z nich dało radę bez problemu odczytać, przy niektórych zaś musiałam się wracać, by zrozumieć, że czytam rozmowę a nie myśli bohatera.
Arien Halfelven chapter 4 . 11/29/2010
Ejże?

Weszłam, oczywiście, żeby się jeszcze dobłękitnić przed wyjściem z pracy. Żeby jeszcze się załapać na porcyjkę grimmjowowej czupurności i ichigowej zaciętości. I załapałam się, oczywiście, w solidnych proporcjach - za co dziękuję. Szczególnie za sposoby Grimmjowa na radzenie sobie ze światłem w pokoju, i za reiatsuszczelne ściany. Ten obrazek do mnie przemówił - jak niezamknięta, ale wciąż nieprzyjazna klatka, bezpieczna, a uprzykrzona. I sfrustrowany kot...

Ale - rzecz ciekawa - najbardziej do mnie tu przemówiły drobiazgi ledwo-ledwo napomknięte. Jak Gin, który nie raczył odpowiedzieć. Jak Ulquiorra, który przecież zachowywał się dokładnie tak samo, jak zawsze. Jak Rukia we wspomnieniach i tatuowane na twarzy sugestie erotyczne. Za to też więc dziękuję - i za błękit.

A tak zupełnym nawiasem, to motta do rozdziałów są świetne. Bez-błę-dne. Super.

Pozdrawiam

Arienek
Wionatraba chapter 4 . 6/12/2010
Musze powiedzieć, że właśnie czegoś takiego szukałam od bardzo dawna - przemyślanego, poruszającego i świetnie napisanego fika Grimm x Ichi. Czytałam "Brakujące kawałki" już kilka razy, cały czas z tym samym zachwytem. Rewelacyjnie opisałaś ich uczucia,ich przemyślenia, ich motywy. Ten fanfik jest po prostu przepiękny. Już dawno nic mną tak nie wstrząsnęło. Gratuluję wyobraźni i talentu!
clio chapter 2 . 11/21/2009
Az nie wiem, co powiedziec na to, ze ludzie dedykuja mi swoje najrozniejsze teksty. Jam niegodna, ze powtorze za Arien. Dziekuje.

Przeczytalam te dwa rozdzialy i coz moge rzec? Chce wiecej! Alez wciaga, huh! Kiedy sie mozna spodziewac ciagu dalszego?

Ten ff jest skomponowany bardzo przyzwoicie - zawiera sceny o roznej tresci i roznym ladunku emocjonalnym. Nie brakuje z nim ani powagi, ani humoru - i jakos nie zauwazylam, by jedno klocilo sie z drugim.

Odnosnie stylu, tonu czy ogolnej fabuly nie bede sie wypowiadac, bo sama pisze w zupelnie inny sposob i inna by tez byla ta historia, gdybym sama chciala ja opowiedziec. Pomiajajac fakt, ze bylaby 20 razy krotsza -_-'

Natomiast szalenie podobaja mi sie wewnetrzne przemyslenia postaci. Co prawda poczatakowo sa mocno chaotyczne, jednak pozniej wydaje mi sie, ze jestes w stanie pisac je w bardziej uporzadkowany sposob. Coz, zwykle autor rozkreca sie w miare tworzenia ;) Powiem tak: koncowke czyta mi sie lepiej niz poczatek.

W ogole podoba mi sie fakt, ze oni mysla i sie zastanawiaja - ale to jest przeciez koniecznie, skoro mowimy o Ichigo i Grimmjowie. Zeby cos z tej dwojki moglo wyjsc, musza sie troche pozastanawiac. Albo napierw robic, a dopiero potem sie zastanawiac - niemniej jednak.

Co mi szczegolnie zostalo w pamieci - rozmowy na temat swiatla :D Hahaha, ale sie usmialam przed monitorem. Po prostu urocze. I w ogole wiekszosc rozmow Grimmjowa z Ichigo powala :D Oni sa... uroczy. Obaj. I w sumie, biorac pod uwage charaktery ich obu, pewnie tak wlasnie wygladalyby ich rozmowy. Pelne wybuchow, zniecierpliwienia, ale takze zasluchania i poczucia wspolnoty. Pelne powagi i humoru. Oni potrafiliby sie zrozumiec i czuc sie dobrze ze soba, tego jestem pewna.

Zwrocilam uwage - nie moglam nie zwrocic - na Ulquiorre, ktorego jest tak niewiele, a ktory jest dokladnie taki, jaki jest. Na jego zarysowana relacje z Orihime. I na slowa Aizena, ktory byl wszystkiego swiadom - niech go wszyscy diabli.

Podoba mi sie i chce wiedziec, co bedzie dalej. Powodzenia!