Reviews for Strzeż się tych miejsc
KsiezycowyCukier chapter 1 . 1/31
Super :) szkoda tylko, że takie krótkie, z chęcią poczytałabym więcej :D
S4A4M chapter 1 . 6/7/2012
Bardzo ładnie!

Podoba mi się Nida. Taka normalna jest :)

Oba opowiadania są super.

Powodzenia w dalszym pisaniu
Hidden chapter 1 . 7/15/2011
Interesujący utwór.

Szkoda że Sapkowski nie rozwija zbytnio stworzonego przez siebie świata.
Sorceress Nadira chapter 1 . 6/5/2010
Niesamowite - dwa komentarze w ciągu dwóch dni, cóż za ruch XD

Ola

A po co Ciri, ja mam od małego tendencje do wpychania (butem) Mary Sue wszędzie, gdzie dam (i nie dam) radę ;) A serio to niespecjalnie przepadałam za Ciri i jakoś tak wyszło.

Co do srebrnego miecza, faktycznie niedopatrzenie z mojej strony, aczkolwiek dałoby się to wybronić stwierdzeniem, że zwyczajnie nie mogąc wiedzieć, co ją w kanałach czeka, na wszelki wypadek wzięła oba miecze (no, dobra, wiem, bez sensu :P)

Nominell

Wierz mi, że z chęcią napisałabym dziesięć razy tyle, ale, podobnie jak "Strzeż się tych miejsc", praca pisana była na konkurs a i tak z trudem zmieściłam się w wymaganym limicie znaków ;)

Po napisaniu pierwszego z opowiadań, "Spotkania" (do którego notabene powinien być Twój komentarz, chyba pomyliłeś miejsca - ale nic nie szkodzi), nie miałam zamiaru bawić się w kontynuacje never ever, stąd zamordowanie wątku :P

Bardzo mi miło, że podobało Ci się, ale z przykrością stwierdzam, że poza tymi dwoma opublikowanymi tutaj (i na ) nie napisałam nic w klimatach wiedźmińskich. Gdybyś jednak szukał czegokolwiek innego mojego autorstwa, polecam Kawernę, gdyż pod nickiem 'Nadira' coś tam na pewno się znajdzie :)

Za oba komentarze serdecznie dziękuję i polecam się na przyszłość!
Nominell chapter 1 . 6/5/2010
Hmm, szkoda, że takie krótkie. Bardzo ciekawe opowiadania i myślę, że można byłoby dołożyć całkiem zmyślną kontynuację. Niestety na końcu pierwszego opowiadania zamknęłaś sobie jedną z możliwości rozdzielając Geralta i Nide, a szkoda, bo to mógłby być bardzo ciekawy wątek.

"Nida potrząsnęła przecząco głową.

- Nie przeszli Prób – szepnęła. Eskel dopiero teraz zorientował się, że z jej głosem jest coś nie tak. Pojawiło się w nim jakieś nowe, obce brzmienie. – Ivar odpadł na Trawach… Kerri… przy Ostrzach. A Athalea…

Nida westchnęła, dłonią potarła policzek.

- Żadne z nich nie żyje – dokończyła.

Milczeli. Co mogli powiedzieć?

- Zostaliśmy… tylko my. Od teraz mamy tylko siebie."

Trochę zbyt patetyczne jak na mój gust. Ale to jedyne miejsce gdzie mogę się przyczepić. Osobiście zawiesiłbym dialog po "A Athalea ..." i zostawił to domysłom. Może tylko to jak Nida pociera policzek i jakaś mała łza. :)

Poza tym jedyne co mnie mierzi to długość tych opowiadań, moim zdaniem są zbyt krótkie, poczytałbym więcej :). Jeśli masz gdzieś indziej pozostałą część, bo może ich nie znalazłem to daj znać. Z przyjemnością dowiem się co wymyślisz dalej.

I nie będę się więcej czepiał, bo tak w ogóle to mi się podobało i pisz dalej. Tylko nie zabijaj wątków, bo wtedy zabierasz "widzom" najfajniejszą zabawę czyli tworzenie dalszego ciągu ... Już myślałem, że rozwiniesz ciekawy wątek kolejnego romansu i walki wiedźminki z czarodziejką o względy Geralta. Byłoby ciekawie.

Pisz, pisz ... :)
Ola chapter 1 . 6/3/2010
Świetne! Tylko dlaczego nie Ciri?

No i ważna rzecz - wiedźmin używa swojego srebrnego miecza tylko na niektóre potwory, te które giną jedynie od srebra. Nie nosi go na plecach razem z tym zwykłym. Troszkę mi to nie pasowało, bo Geralt zwykle nosił ten miecz przy siodle.

Jedynie ta niezgodność z Sapkowskim mi trochę przeszkadzała; w paru miejscach także błędy interpunkcyjne, ale nie zaburzają bardzo przyjemności z czytania.

Gratuluję, pozdrawiam, Ola :)