Reviews for I am prepared
Nadexy chapter 1 . 9/4/2012
Pozdrowienia. Czytałam twoją historię, i była bardzo piękna. Mam prośbę, mogę przetłumaczyć to na język czeski i publikować na naszej stronie internetowej? Dziękuję bardzo. Nade
Tina chapter 1 . 11/15/2010
Takie to smutne. Na początku nie byłam pewna, który z nich nie żyje, a który jest duchem... Biedny Severus. Mieć swojego prywatnego, ducha, którego nikt inny nie widzi i który nic nie mówi tylko się snuje. Ta samotność i rezygnacja. Ładnie opisane.

I śmierć jako kolejna przygoda, jako możliwość przebywania z ukochaną osobą.

Cieszę się, że mogłam to przeczytać. Dziękuję Ci za to.

I życzę dalszej weny.

Pozdrawiam!
ninette chapter 1 . 8/25/2010
"naruszasz moją przestrzeń osobistą" cytat żywcem wyciągnięty z Shaman King :)

ale opowiadanie samo w sobie jest niezłe :)

i mam taką maleńką prośbę - czy mogłabyś w jakiś sposób przesłać mi link do tego opowiadania "If you are prepared"? bo jeśli jest ono zapisane na FanFiction, to nie mogę go znaleźć :/

z góry bardzo ci dziękuję :*

napisała: Ninette, ale bardziej znana jako Matty Russel (postanowiłam przestać się tak podpisywać, więc następne komentarze na Red Hills też zostawię jako Ninette :P)
EgoVagus chapter 1 . 5/20/2010
Witaj. Przeczytałam. Chciałabym napisać coś sensownego, ale mam z tym wyraźny problem. Nie chcę czekać aż ochłonę, więc napiszę, co napiszę. Wybacz tę papkę myślową. Jestem bardzo poruszona. Podziwiam – w tak krótkiej formie tyle zawarłaś… Sprawiłaś, że w wyobraźni otwiera się przede mną cała, rozbudowana historia. Kolejne dni Severusa… morze czasu – dni i noce się zlewają w całość, nie można ich już przeliczyć, nie ma sensu i potrzeby liczyć… Trudno powiedzieć, że to po prostu samotnie spędzony czas, a jednak… Duch, który z jednej strony prześladuje swą milczącą obecnością, z drugiej jest przejawem miłości… Ludzie, którzy dla Severusa są może bardziej jak duchy, ponieważ on, w jakiś sposób, przestał należeć do tego realnego świata. Tym czasem milcząca zjawa Harryego staje się jak namiastka człowieka… Severus ogranicza się do tej namiastki - z jednej strony sprowokowany, naciskany przez obecność ducha, z drugiej strony przez tęsknotę, potrzebę miłości… Życie ma sens tylko wówczas, gdy obecna jest w nim miłość. I wreszcie nawet Hedwiga odchodzi… (Severus opiekujący się ptakiem… ptakiem Harryego) I w końcu te dwa zdania dialogu po tak długim czasie… No tak i słowa Dumbledorea… Jednak, w ostateczności, to Happy End. Chylę głowę przed Tobą, za to dzieło. Dziękuję za to, że dostarczyłaś mi tych wszystkich wrażeń. Masz bardzo elegancki styl pisania. Pozdrawiam gorąco. EV
Namicchi chapter 1 . 4/7/2010
Uwielbiam ten tekst i nienawidzę go jednocześnie.

Uwielbiam, ponieważ nie dość, że zachowałaś cechy kanonicznego Severusa, to jeszcze jest on toczka w toczkę jak ten Cybele. Podoba mi się motyw duchem i pamiętnikiem. Czyżby pisał w starym dzienniku Harry'ego? Tak wnioskuję, po tym jak mówi, że kupił jeden i to mu wystarczy.

Nienawidzę, ponieważ zniszczył moje nadzieje na szczesliwe zakończenie IYAP (chociaż zmotywował do tłumaczenia go oO ). Ponieważ jest tak - przepraszam za wyrażenie - cholernie mocny, pomimo krótkiej formy. Jeśli ktoś czytał IYAP to na pewno się przy tym wzruszył. Ja przeczytałam całość ff Cybele, później jeszcze raz twoją miniaturkę i odpadłam.
lucynapilo chapter 1 . 2/12/2010
Ponieważ w sieci nie ma polskiego tłumaczenia 3 części IYAP (a przynajmniej ja nie potrafię znaleźć takowego) musiałam sobie przetłumaczyć. Przy mojej znajomości angielskiego nieoceniony okazał się tłumacz googlowski i resztki kołaczącej inteligencji - sens wyłapałam bez większych problemów i teraz mogę czekać na tłumaczenie.

Czasem wydaje mi się, że dla obydwóch bohaterów byłoby lepiej gdyby to jednak Severus odszedł (mam o to do Cybele trochę żalu). Harry w takiej sytuacji miałby swoich przyjaciół, którzy pomogliby mu przetrwać, a Snape musiał zadowolić się osobistym duchem, którego na szczęście zafundowała mu Akme. I chwała jej za to. Nie jest mi już tak bardzo szkoda samotnego Seva.

:* dla Ciebie stokrotne za to, że jestem gotowa zmierzyć się z przyszłym tłumaczeniem 3 części IYAP

Lucyna
Margot chapter 1 . 2/7/2010
Przeczytalabym chetnie i miniature i opowiadanie ale pojecia nie mam, ktore to...tzn gdzie je znalesc...wiem, bystra jestem jak diabli;)
Lossie chapter 1 . 1/30/2010
Niesamowite. Wyłapałam gdzieś na początku kilka braków przecinków, ale nie przeszkadzało mi to tak bardzo.

To był wyjątkowo kanoniczny Snape, jak na opowiadanie typu Snarry. Taki gorzki, cięty na zainteresowanie i pomoc innych, chcący ze wszystkimi problemami poradzic sobie samotnie.

Pozdrawiam i życzę dalszej weny,

Lossie.

P.S. Słowa Dumbledore'a na koniec sprawiły, że się uśmiechnęłam. Tak po prostu.