Reviews for Leżąc i umierając
Arien Halfelven chapter 1 . 11/29/2010
Haaa.

Ostatnio temat zagubionych gdzieś na ścieżkach fabuły espadowych wątków chodzi za mną i podgryza tu i ówdzie, więc ten tekst to coś w sam raz na dzisiaj - takie skupienie wzroku na niebieskich ślepiach i czarnych pazurach, które się nie poddadzą.

Nie zdechniemy tak szybko, jak to sobie roi śmierć...

Zgrzytnęło mi coś po drodze - chyba te "mdłości", takie wysublimowane słowo, a tutaj Grimmjow w krawej wacie grzęźnie i zdycha; jakoś mi to - wypowiedziane bez przekąsu - nie spasowało. Ale, ta puenta, tak... Żyj, Shinigami. Czekaj na mnie. Będziesz następny po Nnoitrze. Tylko czekaj. Świetna kwintesencja woli życia - przeżyć, żeby się odgryźć. Żeby kontynuować walkę. Nawet leżąc i umierając, nawet przez mgłę i krew zalewającą oczy - Grimmjow krzyczy do swojego fatum, do swojej gwiazdy, do niepojętego Shinigami. Że się nie podda.

Niektórych wątków nie powinno się zostawiać odłogiem w piasku, naprawdę. Dobrze, że ktoś coś z tym robi :)

Weny życzę i dziękuję za błękitną iskrę w bardzo śnieżny dzień.
Marvolo-san chapter 1 . 3/3/2010
Naprawdę dobry i mocny opis. Podoba mi twój ten sposób opisywania jego przeżyć wewnętrznych i przemyśleń.

Szczególnie podoba mi sie końcówka z przemyśleniami Grimmjowa na temat Ichigo.
Terrey chapter 1 . 2/6/2010
Mam dość mieszane uczucia co do tego tekstu, bo z jednej strony jest on bardzo dobrze napisany, przypada do gustu, a przekleństwa Grimmjowa wywołują u mnie uśmiech... ale czegoś tu brakuje i nie umiem dokładnie stwierdzić czego. Może fakt, iż takie rozległe i długie przemyślenia nie do końca pasują mi do wizerunku baardzo wybuchowego i myślącego raczej zwięźle i chwilowo Grimmjowa? No i fakt, że w końcu leży i umiera i mało tego - czuje przecież ból śmierci. Jak dla mnie trochę zbyt "przemyślane myśli", jak na umierającego.

Cóż, to chyba jedno moje zastrzeżenie. Mimo niego, styl Twojego pisania jest baardzo do przyjęcia i nie utrudnia odbioru tekstu, za co wieelki plus.

Pozdrawiam i życzę hojnej Weny :)

Terrey
Clio S.S chapter 1 . 2/1/2010
Absolutnie fantastyczny i niesamowicie mocny tekst. Biją od niego ogromne emocje i to Ci się udało naprawdę wybornie. Słowami i opisami w doskonały sposób przedstawiłaś uczucia Grimmjowa - pokonanego przez Ichigo i podeptanego przez Nnoitrę. Musiałabym przytoczyć cały tekst na poparcie swojej opinii, a nie o to chodzi - dość powiedzieć, że każde zdanie jest na miejscu i jest zrozumiałe. Ból, cierpienie fizyczne - umieranie. A potem wściekłość, szalejąca wściekłość - i nie bez powodu. Ale i tak największe wrażenie robią jego przemyślenia na temat Ichigo, zakończone wbijającym się w samo serce: "poczułem, że gdybyś wyciągnął do mnie rękę, podałbym ci swoją i był gotowy umrzeć dla ciebie".

Od strony formy i środka przekazu bardzo przyzwoity tekst - kilka świetnych sformułowań, jak na przykład to o krzywym odbiciu lustrzanym albo to spacerach Nnoitry.

Naprawdę mam nadzieję, że Grimmjow jeszcze będzie miał szansę spojrzeć Ichigo w oczy - i że uzyska odpowiedzi na wszystkie swoje pytania.

Dzięki za tego fica! (I za dedykację ;)) Gratulacje! Czekam na więcej! :)