Reviews for Za maskami
Nekierta chapter 5 . 1/17/2014
Ok, więc zaczęłam czytać i już po połowie pierwszego rozdziału przepadłam. To jest naprawdę genialne. Niebanalna fabuła, świetne postaci i to wszystko... Naruto i Sasuke w tym ficku wygrywaja. Nie sa para, ale ta ich przyjaźń... I to jak siebie traktuja... Plus Neji i Gaara. I teraz Naruto i Itachi... Jestem wielka fanka tego ficka i naprawdę mam nadzieję, że nie zostanie on porzucony, czekam na dalsze rozdziały. Teraz nie mogę się doczekać tego, jak będa wygladać relacje między Narutkiem i Itachim oraz czy znajda Naruto. Weny, jeszcze raz weny! :)
partofforever chapter 1 . 6/22/2012
"Pracując razem zawsze wszystko wysadzają." - chyba uczyli się od Deidary :D

A poza tym, dlaczego Naruto nie chce zabrać Wilka na wczasy? Żart się tu komuś wyostrzył.

Podoba mi się to ich balansowanie między prywatną znajomością (bo przecież Neji idzie do Sasuke, żeby porozmawiać o Naruto, czyli jakoś niby się o siebie martwią) a tą świetną zawodową obojętnością.

Od kiedy Neji jest taki nerwowy? Rozbawiło mnie to :D

What, what, what? Neji i Gaara? Dlaczego nigdy nie wpadłam na to, że można stworzyć taki pairing? Aaaa, wielbię to, wielbię!

Samotny człowiek - dobre imię dla miecza.

Aaa, jest i Itachi 3

Rozdział fabularnie bardzo mi się podoba (i jest taki długi oO) i już nie mogę się doczekać kolejnego :) Było kilka pomyłek językowych, ale nie chciało mi się wypisywać o tej godzinie :P

Weny! ;)
partofforever chapter 4 . 6/20/2012
Ta historia jest niesamowita oO Chyba nigdy nie czytałam tak dobrego polskiego ff z kręgu "Naruto". Gratuluję pomysły i życzę masy weny do reszty opowiadania :)
Daimon chapter 2 . 5/16/2010
Jeszcze chciałam napisać słowo o gryzących się lub nie nowinkach technicznych, o których wspomniała Shunuki. Tak naprawdę to świat Naruto też jest pełen zaprzeczeń. Mentalnie sprawia wrażenie czasów samurajów, żeby za chwilę pokazać nam współczesne domy, ubrania (mało kto nosi kimono). Niby nie ma telewizji i telefonów ale w szpitalu są komputery i całkiem niezły sprzęt. Przez to otwiera się dosyć duże pole do popisu w świecie fanfiction, co Autorzy bardzo dobrze wykorzystują :D

Jeszcze raz życzę wena i pozdrawiam :*
Daimon Frey chapter 2 . 5/15/2010
Bardzo wciągnęło mnie Twoje opowiadanie. Dorwałam już Twojego bloga jakiś czas temu i wiem trochę więcej ;) Zawsze mnie interesowało życie w ANBU, tym bardziej, że w "Naruto" jakoś nie pozwolono im zabłysnąć. Niby elitarna jednostka a zawsze zostawali pobici i sprzątały po nich dzieciaki. No może poza ostatnim odcinkiem, twórcy pozwolili im zabłysnąć, aczkolwiek bez większego rezultatu ;) A Ty moja droga w końcu przedstawiłaś jak ten świat powinien wyglądać. Ciężkie życie, trudne decyzje, zimna krew, zero uczuć. Co do chłopców, to świetnie przedstawiłaś ich relacje ze sobą i z innymi ludźmi. Podział na praca-dom daje w głowę. Myślę, że długo tak nie da się pociągnąć. Itachi, hm, no lubię go bardzo :D Jestem ciekawa jak rozwiniesz akcję, żeby chłopcy stworzyli zamierzoną przez Ciebie parę.

Ja jeszcze w sprawie tekstów o ANBU, też byłabym chętna jeśli to nie problem :D Po polsku jeśli takie są. Jestem w temacie od niedawna i znalazłam kilka różnych czytalnych tekstów, lecz większość niestety... ech, no sama zapewne wiesz jak jest. Ja się szeroko do Ciebie uśmiecham :D A jak jeszcze trafiłby się gdzieś Kakashi..., no uwielbiam faceta ;D Z góry dziękuję i z dołu i z każdej strony.

Kończę więc ten mój zagmatwany komentarz i życzę wena, i czasu. Ja jestem na stanowisku.

Pozdrawiam :*
Shunuki chapter 2 . 4/8/2010
Masz niezłe tempo dodawania nowych rozdziałów, mam nadzieję, że utrzymasz je do końca. Co do opowiadań jestem bardzo za. ANBU to już takie moje małe zboczenie, jednak raczej ciężko znaleźć coś ciekawego. Zwłaszcza po polsku.

Wracając do twojego opowiadania. W tym rozdziale jest już dużo lepiej z tymi przejściami. O wiele przyjemniej się go czytało. Akcja się rozwija i muszę przyznać, że jestem ciekawa co się jeszcze wydarzy. Czy w dalszych częściach planujesz wyjawić kim są pozostali członkowie ANBU? Strasznie mnie to intryguje. Mam jeszcze jedno pytanie dotyczące rzeczywistości, w której dzieje się cała akcja. Chodzi mi tu konkretnie o postać Sasuke i cała sprawę z jego odejściem z wioski. Odszedł i wrócił, czy może nie miało to nigdy miejsca?

Znalazłam parę drobnych błędów. Mam nadzieje, że nie urażą cię te małe uwagi? W końcu wśród tego całego słodzenia przyda się trochę krytyki :) Po pierwsze: "Ja pójdę. Twoje oczka są zbyt cenne, Pantera, byśmy cię stracili." Ta Pantera w środku zdania brzmi strasznie nienaturalnie, Chyba trochę lepiej by było umiescić ten zwrot na końcu zdania.

Po drugie:"Jednak Lis zbyt długo zna Panterę by nie wiedzieć, że kobieta czuje niejaką ulgę." I tutaj znowu ta Pantera. Może nie do końca zrozumiałam twój zamysł, ale z tego zdania wynika, że Pantera to kobieta. Sasuke chyba by się obraził za takie traktowanie :]

Moja trzecia uwaga to: "(...), Pantery powalającego shinobi swoim chidori, Rekina tworzącego wodne, swoich własnych rąk(...)". Rekina tworzącego wodne co?

Cztery: Gdzieś tak pod koniec rozdziału zdarzyło ci się napisać "Kyuube". Jakoś tak z dwa razy. Powinien być raczej Kyuubi.

I jeszcze jedna rzecz. To już nie błąd, ale zdanie brzmi jakoś dziwnie. Napisałaś: "Wykonywali kiedyś pewną misję w Piasku, dlatego nie martwili się zbytnio swoją współpracą.". Na twoim miejscu wyrzuciłabym z tamtąd "pewną". "Martwić się swoją współpracą" też tak jakoś nie brzmi dobrze. Może po prostu "o swoją współpracę"?

Podsumowując, jest naprawdę dobrze, trzymaj tak dalej. Już nie mogę się doczekać następnych rozdziałów, na pewno będę czytała twoje opowiadanie dalej.

Shunuki
Shunuki chapter 1 . 4/7/2010
Super! Wreszcie pojawiło się jakieś porządne opowiadanie o ANBU. A już myślałam że się nie doczekam Miałaś ciekawy pomysł z wykorzystaniem elementów rzeczywistych. Chociaż świat Kishimoto i takie nowinki technologiczne mogą się gryźć to wyszło ci naprawdę nieźle. Błędów się raczej nie doszukałam. Mogę przyczepić się tylko do jednej rzeczy . W czasię czytania trochę mnie denerwowały przejścia w akcji. Czytam o jednym, a tu nagle dzieje się coś zupełnie innego. Momentami miałam problem ze zrozumieniem co się dzieje. Ogólnie bardzo pozytywnie, bardzo mi się podobało. Z niecierpliwością czekam na następne części, życzę dużo weny.

Shunuki