Reviews for Uniesienie
Spojrzenie zabjcy chapter 8 . 10/20/2011
Jeżeli nazwałabym to opowiadanie pięknym ,zostawiłabym zapewne wiele niedopowiedzeń. Mało ,które opowiadanie jest w stanie doprowadzić mnie do płaczu. Ta miłość,która została tu przedstawiona stała się dla mnie przykładem cierpliwości w miłości. Jest piękna.
Erefea chapter 8 . 10/8/2011
To jest piękne. I wraz z upływem czasu nie zmieniam zdania. (Właściwie to wcale nie zamierzam.)

Szczerze mówiąc nie wiem, za co kocham Uniesienie bardziej. Podczas pochłaniania wytargało mną za wszystkie czasy - przechodziłam pomiędzy strasznym dołem, a chwilami cichej, nieśmiałej acz sporej radości. Pamiętam, że kiedy po raz pierwszy czytałam ten ff, nie wiedziałam, czy powinnam wierzyć, że autorka zafundowała szczęśliwe zakończenie. To mnie skutecznie powstrzymywało przed karmieniem pojawiającego się w pewnych szczególnych momentach zadowolenia.

Dla pokrzepienia serce skończyło się tak, że nie chcę wnosić żadnych reklamacji.

Dziękuję szczerze za to tłumaczenie. Na pewno dobrze to wiesz, ale nie zaszkodzi napisać, że odwaliłaś kawał dobrej roboty. Ja nie zauważyłam (może nie pamiętam) niczego, co powinno zostać wytknięte. Po prostu proszę, byś dalej robiła swoje i pokazywała nam, czytelnikom, nowe znaleziska ;)

Wena!
olciak123 chapter 8 . 6/29/2011
Jedno z najpiękniejszych opowiadań jakie miałam okazję czytać i takie, do którego warto wracać.

Dzięki :*
LiberiHP chapter 8 . 4/25/2011
Obiecałam Ci, Dai, ostatni komentarz pod Uniesieniem, więc je sobie — z niemałą przyjemnością, przyznaję — zaczęłam odświeżać. Aż potknęłam się o coś, o co mało zębów sobie nie wybiłam.

Prawdę mówiąc, nie wiem, co mam napisać. Do dzisiaj darzyłam Uniesienie bezkrytyczną miłością, ale dzisiaj odkryłam w nim małą „pożyczkę” z Proulx i mój brak krytycyzmu wpełzł pod stół i liże rany, zastanawiając się, ile innych pożyczek jest w tym tekście. Nie lubię czuć się nabijana w butelkę.

Tak więc teraz z większym dystansem i ogromną nieufnością napiszę, że Uniesienie nadal jest jednym z najlepszych snarry, jakie kiedykolwiek zdarzyło mi się czytać. Cudownie przemyślane i perfekcyjnie skrojone, od pierwszego do ostatniego zdania. Pełne napięcia i emocji, napisane językiem, który smakuje się niczym dobre wino. Kreacje bohaterów tak boleśnie kanoniczne, że aż trudno uwierzyć, że to wcale nie było tak. Bo przecież mogło tak być, prawda? Wszystko się zgadza: ten Snape przepełniony gniewem, z bliznami na psychice głębszymi niż te na plecach i Potter, taki zdeterminowany i skoncentrowany na swoim celu, a w tym wszystkim łagodny i ciągle nieśmiały. Ich miłość wydaje się oczywista i nieunikniona.

Gdy czytam Uniesienie, serce zawsze mi zamiera, a potem galopuje, mimo że przecież doskonale wiem, co stanie się za chwilę. A jednak magia słów w tym opowiadaniu jest tak wielka, że nie potrafię się oprzeć przeżywaniu tych wszystkich emocji wciąż od nowa.

Tym bardziej więc nie rozumiem, po co było autorce „pożyczać” sobie zdania, skoro wcale tego nie potrzebuje — nie można przecież „pożyczyć” sobie całego ficka i stworzyć czegoś tak cudownego jak Uniesienie. Mam do autorki trochę żalu za ten brak szacunku, jaki sama sobie okazała, nie ufając swoim uzdolnieniom.

Jestem Ci, Dai, ogromnie wdzięczna, że podjęłaś się trudu przełożenia tego opowiadania i że zrobiłaś to tak fantastycznie. Dziękuję też Morwenie za jej pracę. Stanowicie wspaniały tandem, któremu zawdzięczam wiele ze swoich najcudowniejszych chwil w fantomie potterowskim. :*

A teraz czekam z utęsknieniem na Was kolejny projekt i serdecznie pozdrawiam!
Dominikalem chapter 8 . 4/22/2011
Trafiłam przypadkiem na to opowiadanie i ... zakochałam się:) Jest po prostu fantastyczne, niesamowite, wciągające, pełne niespodzianek, świetnie napisane. Dlatego chciałam podziekować za to wspaniałe tłumaczenie, dzięki któremu dostarczo mi porcję niesamowitych emocji.
Antisocial S chapter 8 . 1/28/2011
Znowu płaczę! Jedno z najpiękniejszych snarry, jak dla mnie. Cholera, nie mogę więcej napisać, łzy mi lecą po policzkach...

Masz niesamowity talent do wybierania pięknych tekstó Cię, Daiquiri!

Na zawsze Twoja,

Anti_S
kas-delafere chapter 8 . 1/23/2011
Uniesienie stało się moim drugim ulubionym fikiem z HP - a to wyczyn, że w ogóle trafiło na tą listę. Przed tym jest jedynie Seria herbaciana. Ale pobiło Kamień Małżeństw czy Desiderium Intimum.

Kiedy przeczytałam je pierwszy raz, wiedziałam, że jest boskie. Ale musiałam przeczytać i drugi, żeby dokładniej się połapać w subtelnościach. Za trzecim razem już wszystko mi się poukładało w czasie. Za dziesiątym nie miałam dość. Mija chyba z pięćdziesiąty, a ja nadal nie mam dość.

Dziękuję, Daiquiri, że przetłumaczyłaś to opowiadanie.
Nigra chapter 8 . 12/13/2010
Od dwóch dni siedzę przed monitorem i czytam tego ficka.

"Uniesienie" stało się bezsprzecznie moim ulubionym opowiadaniem, uwielbiam sposób w jaki jest napisane. Te emocje Harry'ego i Severusa, ciągłe przenoszenie się w czasie Harry'ego. Tragizm Snape'a kiedy widział Harry'ego i pamiętał chwile z nim spędzone.

Kurcze, fick wywołuje tyle emocji, że ciężko mi napisać teraz coś co by się kupy trzymało.

Po prostu uwielbiam.

Koniec.
Akame Sora chapter 8 . 9/30/2010
I co ja mam napisać? Chyba tylko tyle, że ogromną radość sprawił mi zarówno sam fick, jak i jego zakończenie. Bardzo się cieszę, że to wszystko skończyło się jednak dobrze.

Opowiadanie niosło ze sobą ogromne pokłady emocji, czasami żalu, smutku, czasami takiej nostalgicznej radości. Tutaj każdy uśmiech, każdy gest był na wagę złota.

Napisane przepięknym językiem i przetłumaczone równie pięknie. Zjadłam na tym paznokcie i starłam zęby zgrzytając nimi bezsilnie :) Czasami chciało mi się wrzasnąć i po prostu pójść i zobaczyć jak to się wszystko skończy. Przyznam, że dawno żadne snarry nie wywarło na mnie takiego wrażenie.

Dziękuję bardzo, pozdrawiam, ściskam cieplutko i... czekam na Twoje kolejne odkrycie droga Daiquiri :*
kkk chapter 8 . 9/26/2010
to jedna z piękniejszych historii, jaką przeczytałam. Świetnie napisana, mądra. Fajnie przetłumaczyłaś, czytałam oryginał. Cieszę się, że się na nią zdecydowałaś. Która kolejna? :D (koniecznie Snarry :))
ewa chapter 8 . 9/25/2010
ostatni rozdział jaka szkoda ,bardzo mi się podobało i dobrze sie skonczyło to najważniejsze ale przez moment myslałam ze wszystko pojdzie nie tak i obaj beda nieszczesliwi dzieki za dobre tlumaczenie ciekawego opowiadania pozdrawiam
Kouix chapter 8 . 9/24/2010
Przepiękne tłumaczenie i chociaż nie cierpię końców, muszę przyznać, że ten jest cudowny. Severus ma rację, najlepszy koniec to brak końca.

Wielkie podziękowania dla Ciebie Daiquiri, za to tłumaczenie. Wiem, że wymaga to ogromnych pokładów czasu i pracy.

Pozdrawiam serdecznie

Hakkarii
EgoVagus chapter 8 . 9/19/2010
Witaj

No to raz jeszcze – dziękuję Ci bardzo za to tłumaczenie. A wiec Albus jednak nie okazał się tak bezduszny, prawda? To miło ze strony dyrektora i autora. ;). Ach i mignęła w epizodziku „moja” droga Minerwa. ;) Jak to mówią – „Finis coronat opus”, liczy się zakończenie; to, tutaj jest w moim odczuciu doskonałe.

Ukłony, pozdrowienia, etc.,

EV

P.S. Tak liczę w duchu, że trzymasz może jeszcze w zanadrzu jakiś tak fajny tekst i podarujesz czytelnikom kolejny przekład.
Akame Sora chapter 7 . 9/18/2010
Nie umiem skomentować tego rozdziału. Po prostu nie potrafię. Przeorał mnie, zgnębił i sprawił, że po prostu zaczęłam wątpić jeszcze bardziej, że będzie tutaj jeszcze coś szczęśliwego. Nie mogę zrozumieć, dlaczego Dumbledore tak postąpił, skoro mógł coś zmienić, co zrobić... Gdzieś tam, głęboko wije się taka pajęcza nić nadziei, że może... że skoro wie, że Severus zginie, to jednak ugnie się i go uratuje, że pomimo tego, że to byłaby ingerencja w koleje losu, to będzie go stać na taki ludzki odruch.

Szkoda mi Harry'ego, zakochany, nieszczęśliwy, wytrącono mu z ręki ostatni atut, którym był list. Dosłownie prawie się poryczałam. Strasznie smutny i przygnębiający rozdział. Jeżeli to skończy się źle, to pewnie będę miała tydzień przemyśleń i depresji, bo jak mi coś się szczególnie podoba, to przeżywam jak stonka oprysk :/ Dlatego też, nigdy nie czytam angstów z ostrzeżeniami o śmierci bohatera.

Wiem, komentarz jest koślawy i w ogóle dziwny, ale jak mówiłam, ciężko mi o coś na poziomie. Pozdrawiam cieplutko, ściskam tłumaczkę i czekam... chwytając się tej nitki ;]
EgoVagus chapter 7 . 9/11/2010
Witam uprzejmie.

Opowiadanie, które tłumaczysz jest absolutnie wspaniałe; przeczytałam je jednym tchem. Autorka miała doskonały pomysł i zrealizowała go w bardzo przemyślany precyzyjny sposób – podziwiam konstrukcję fabuły (majstersztyk). Psychologiczne portrety postaci wydają mi się niesamowicie realistyczne. Nadal mamy tu całą kanoniczną wersję wydarzeń znaną z książek a do tego tak realnie przedstawioną historię, która uzupełnia ten obraz i jednocześnie kompletnie zmienia nasze spojrzenie na kanon. Doskonałe. Obraz relacji między Harrym a Severusem idealnie zaspokaja moje potrzeby;-) – nie ma tam przesady, nachalności, sztuczności – wszystko miedzy nimi wydaje się rodzić naturalnie; sceny miłosne są jak na mój gust po prosu piękne. Myślę, że długo mogłabym próbować analizować różne elementy składowe tej opowieści ale z całą pewnością nie jestem w tym momencie zdolna by sensownie opisać swoje wrażenia. To ff znalazło się wśród kilku moich „najukochańszych”. Chylę głowę przed autorką a Tobie szczerze dziękuję za zajęcie się przekładem i odkrycie przede mną istnienia owego opowiadania. Bardzo przyjemnie czyta się tłumaczenie. Gratuluję pióra. Przyznam, że nie wytrzymałam i zajrzałam do oryginału… mimo to, z przyjemnością będę kontynuować przygodę z Twoim przekładem.

Pozdrawiam gorąco, EV.
51 | « Prev Page 1 2 3 .. Last Next »