Reviews for Uniesienie
Akira chapter 2 . 8/8/2010
Jestem zaskoczona tym opowiadaniem, ale zdecydowanie pozytywnie :-)

Pierwszy rozdział wydał mi się mało obiecują łam już paręnaście opowiadań o Harrym podróżującym w czasie, które raczej skutecznie mnie zraziły do tego typu pomysłów, ale tutaj, po przeczytaniu drugiego rozdziału, mogę napisać tylko jedno - chcę więcej. Chcę więcej Harrego, Severusa, ich wzajemnych interakcji. Proszę, nie torturuj nas zbyt długim oczekiwaniem na kolejne rozdziały. Życzę Ci cierpliwości i czasu do tłumaczenia. Pozdrawiam.
Akame Sora chapter 2 . 8/7/2010
Ach, kochana, nawet nie wiesz jak się ucieszyłam z kolejnego rozdziału.

Przede wszystkim, bardzo specyficzny styl pisania, który nadaje całości odpowiedniego wydźwięku. Czytałam tę część głęboko w nocy i powiem, że głucha cisza naprawdę sprzyja takim klimatom :)

Uwaga, czas na teorie spiskową w wykonaniu Akame :D:D:D

O mój borze zielony, Snape wie... nie ma szans aby nie widział. Jego nienawiść do młodego Harry'ego jest tak osobista, że dotyka w niego samego. Nie w ojca, nie w matkę, ale właśnie jego. Przez ten czas gdy Harry skakał w czasie za pomocą zegarka (bo że wróci na miejsce, nie mam wątpliwości), musiało się coś stać... Pierwszy skok był w dwudzieste piąte urodziny... być może następny gdy Snape miał trzydzieste? A może w każde jego cholerne urodziny, lub inny bliżej nieokreślony dzień, Potter pojawiał się i znikał... I nigdy nie powiedział Severusowi, że jest małym synkiem Potterów i... (uwaga! Teoria spiskowa sięga zenitu!) Nagle pojawia się w szkole dwunastoletni Harry i Snape już wie... I nienawidzi go, za to co mu robił przez te wszystkie lata, za manipulację, upokorzenie, robienie z Snape'a głupca... za uczucie, którym go obdarzył i za to, że teraz nie może go dotknąć, bo osoba, którą kocha jest dzieckiem... i za to ma ochotę go zniszczyć. "Jak śmiesz mi to robić" dla mnie jest tak cholernie wymowne.

To tyle z teorii spiskowej ;P Chyba już wszyscy wiedzą, że uwielbiam je tworzyć :D Wracając do rozdziału. Bardzo podobały mi się dialogi, świetnie budowały napięcie. Nastrój Severusa skakał z jak piłka to w górę to w dół i... jestem zachwycona.

"Severus czeka. Pije, a na dnie szklanki wciąż widzi mały, koci uśmieszek, migoczący w bursztynowym płynie, odwracający się w tłumie.

Chłopiec nie wraca."

Zrobiło mi się tak cholernie smutno, Snape czekał, powiedział, że wróci i... nie wrócił. A przynajmniej nie wrócił wtedy. Może właśnie o wszystkim chciał mu powiedzieć?

Zastanawia mnie spokój Harry'ego, to że nie było w nim niczego z impulsywnego Gryfona, nie panikował, nie krzyczał, nie zadawał pytań. Po prostu przyjął do wiadomości, że... cofnął się w czasie i widzi swojego byłego (martwego) Mistrza Eliksirów. Rodzi się we mnie nadzieja, że może tym razem, on nie zginie...

Kochana Daiquiri, tłumacz kolejne części jak najszybciej, bo ciekawość, co będzie dalej, zeżre mnie zupełnie. Pozdrawiam i życzę weny, czasu i wszystkiego czego tylko sobie życzysz. Mam nadzieję, że nie masz ochoty wziąć różdżki i przekląć mnie za moje teorie spiskowe ;)
LiberiHP chapter 2 . 8/7/2010
Rany Julek!

Napięcie między naszymi panami strzela pod sufit jak fontanna. A fick mnie wciągnął i nie mogę się powstrzymać, by nie napastować Tłumaczki o jeszcze, jeszcze...

Czyli co? Potter przenosi się w czasie do miejsc, w których Snape'a spotykają nieprzyjemne, być może zagrażające życiu sytuacje? I ratuje go? A potem po prostu znika, jak sen jaki złoty? A dlaczego Snape w końcu go nienawidzi, gdy szczurek pojawia się w Hogwarcie, a nienawidząc kocha? Co mu w międzyczasie zrobił ten dorosły Harry?

Nie mogę, ciekawość mnie zeżre. Daiquiri, proszę, tłumacz szybko, żebym nie musiała poleźć na oryginał, bo to by mi zepsuło całą przyjemność. :-)

Dzięki i do następnego rozdziału!
Kouix chapter 1 . 8/5/2010
Zapowiada się ciekawie. Niewątpliwie jest bardzo zaskakujące. Ale strasznie namieszane, aaa! aż się pogubiłam w tym wszystkim :D

Tłumaczenie czyta się świetnie, nie mam żadnych zastrzeżeń.

czekam niecierpliwie na następny rozdział

pozdrawiam

Hakkarii
Akame Sora chapter 1 . 8/1/2010
Wow. Jeżeli prolog, jakkolwiek krótki, ma zaintrygować, to ten zrobił to na pewno. Przyznam, że zupełnie nie wiem o co chodzi, a bardzo bym chciała wiedzieć. Na początku sądziłam, że to snarry, potem pojawiła się Ginny, więc na krótką chwilę zmieniłam zdanie, by na końcu znowu do niego powrócić.

Kto zniknął? Harry, czy zegarek? xD Jakoś tak mi zawiało przeniesieniem w czasie. O ile dobrze zrozumiałam, jest już po wojnie i Snape nie żyje...

Kurcze, za krótki ten prolog, zdecydowanie za krótki, mam jeden wielki mętlik w głowie.

Czekam niecierpliwie na ciąg dalszy. Bardzo podoba mi się język jakim opowiadanie jest napisane, że o tłumaczeniu nie wspomnę :)

Pozdrawiam cieplutko :)
LiberiHP chapter 1 . 7/31/2010
No świetnie.

Załamka...

Jak można urwać w takim momencie?

Zapowiada się rewelacyjnie - Dumbledore, manipulator zza grobu, Snape, którego nie ma, Ginny-substytut. A na koniec tajemniczy zegarek i jeszcze bardziej tajemnicze zniknięcie Pottera.

Już nie mogę doczekać się dalszego ciągu.

Dziękuję Tobie, Daiquiri i Becie.
51 | « Prev Page 1 .. 2 3 4