Reviews for Życzenia są dla marzycieli
ewa chapter 1 . 4/27/2011
severus i harry osadzeni w realnym swiecie , to ciekawy pomysl i zapowiada sie ciekawie .jestem ciekawa jak dalej potoczy sie znajomosc obu panow i opowiadanie ,wiec z niecierpliwoscia bede czekala na dalszy ciag zyczac weny i pozdrawiam
Astra Black chapter 1 . 2/26/2011
Co prawda nie umiem pisać komentarzy, zwłaszcza długich, ale mam nadzieję, że to pytanie będzie wystarczającą odpowiedzią.

Kiedy kolejny rozdział tego cuda...?

To opko urzekło mnie po prostu. To w jaki sposób potoczą się dalsze losy tych dwóch przystojnych panów jest jak zagadka, którą za wszelką cenę stara się rozgryźć. Jednak jest pewien problem, nad którym ubolewam - nie umiem angielskiego (ani żadnego innego j. obcego). Dlatego proszę o szybciutką kontynuacje.

Pozdrawiam,

Astra

PS. Proszę zdradź mi czy Severek odda Harrusiowi ten szpik...

Albo nie. Będę mieć niespodziankę. ;)
Misia5000 chapter 1 . 2/23/2011
Chociaż po przeczytaniu tego rozdziału mam dosyć mieszane uczucia, to muszę przyznać, że kiedy doszłam do fragmentu, gdzie Harry skacze z radości, obściskując matkę, a zaraz potem krótkie "nie ma, kurwa, mowy" sprowadza nas na ziemię, nie mogłam się nie zaśmiać. Takiego opowiadania z pewnością jeszcze nie było, więc mam nadzieję, że będziesz tłumaczyć dalej, bo jestem ciekawa, co z tego wyniknie. Mocną stroną oryginalności, jest to, że nie mieści się ona w schematach, więc ciężko przewidzieć ciąg dalszy. No i nie mogę się doczekać większej ilości kanonicznego Severusa (jeżeli o kanonie przy tym opowiadaniu można w ogóle mówić :-)).

Będę czekać na następne rozdziały. Mam nadzieję, że zapału i czasu starczy cię na napisanie jeszcze większej ilości takich opowiadań

Pozdrawiam

Misia5000
APi chapter 1 . 9/15/2010
Kurde! Ciekawe to strasznie! No nie mogę! Całkiem ina pesperktywa Harry'ego Potter'a i strasznie mi się podoba. Coś oryginalnego z humorkiem i ironią! To co lubię :)
Hakkarii chapter 1 . 9/13/2010
Muszę stwierdzić, że ta historia jest naprawdę urzekająca. Kiedyś czytałam opowiadanie Draco Maleficium "twinky twinky little star" (przepraszam, za przekręcenia, jeżeli zaistniały), w którym także była poruszona kwestia muzykalności, jednak było to drarry. Od tego czasu bardzo polubiłam opowiadania, zawierające w sobie nutę (dosłownie ;))

Tłumaczenie bardzo ładne, nie mam nic do zarzucenia. Pomysł alternatywnego świata ciekawy, ale z pewnością choć opowiadanie zapowiada się bardzo dobrze i ogólna kanoniczność została zachowana, będę tęsknić za magią, jak kot za miską mleka ;)

pozdrawiam

Hakkarii