Reviews for Bonds
midnightgamin chapter 1 . 11/23/2014
I thought team 8 consisted of Kurenai, Hinata, Shino and Kiba? Shouldn't Kakashi, Naruto, Sakura, (sub) Sai and (orig) Sasuke be Team 7?
Guest chapter 19 . 5/28/2013
Oh there's gonna be fucking ROOT here, I'm calling it!
Cookizilla chapter 28 . 9/5/2012
Waaah, this story definitely deserves more reviews. U
Sai recently became one of my favorite characters, and I must say, you've done an awesome job with him. :D

Lookin' forward to reading more of your stories. x3
Some person chapter 28 . 4/29/2012
Hey there! I read the first few chapters of your story when it first came out, and I bookmarked it. Sadly though, only a week later I accidentally deleted it. I just found it again now, I'm really glad I got to finish reading it before your ( admittedly awesome) story got buried under piles of other digital works of naruto fanfiction. Thanks for a great story, Sai doesn't get enough appreciation!
TrueArtIsFleeting chapter 24 . 4/18/2012
I'd like to say that I loved what you did to Sasuke that's what I've always thought would happen to him he'd either kill himself or turn good in the very end by saving Narutos like by sacrificing himself I loved that part
Diren chapter 28 . 4/6/2012
,,I'm POLISH, so I MUST wear my socks with my sandals'' - skoro tak to nie powinnaś mieć żadnych problemów ze zrozumieniem mojego komentarza ;)

UWAGA! Nie mogę nie powiedzieć, że nie będę spojlerować, więc jeśli ktoś z tu obecnych zna język polski i nie czytał jeszcze ,,Bonds” , a nie chce dowiedzieć się czegoś z fabuły zanim sam do tego nie dotrze, niech czuje się ostrzeżony!

Chociaż nie wiem, może się mylę, ale jeśli nawet to niczego nie zmienia i tak podzielę się z Tobą swoją opinią (stanowczo zbyt długo nie miałam okazji czegokolwiek skomentować, ale w końcu nadeszła ta wiekopomna chwila i teraz… jestem na to gotowa).

Po pierwsze, na początku muszę wspomnieć, że to opowiadanie już dużo zyskało w moich oczach zanim jeszcze tak na dobrą sprawę zaczęłam je czytać. To naprawdę wielka rzadkość spotkać opowiadanie o męskiej przyjaźni i TYLKO o niej. Ale przyznaję, że nie tylko ten motyw w tym przypadku sprawił, że z radością rzuciłam się by niemal w jeden wieczór pochłonąć całe opowiadanie. Przyjaźń pomiędzy Deidarą a Saiem. Niespotykane połączenie i choć wydawało mi się dziwne (w sensie do zrealizowania), patrząc po liczbie komentarzy i rozdziałów, zalało mnie przeczucie, że właśnie trafiłam na coś naprawdę dobrego.

Mój szósty zmysł do opowiadań i tym razem mnie nie zawiódł. Ta historia jest niesamowita. Dopracowana i wyjątkowo realistyczna, a takie właśnie najtrudniej znaleźć. Nie znoszę, kiedy ktoś pisząc fan ficka pozwala sobie na nielogiczne lub przejaskrawione postępowania bohaterów, nie mówiąc już o niekonsekwentnym prowadzeniu akcji, bez zwracania uwagi na zasady i reguły obowiązujące w świcie Naruto. A w ,,Bonds’’ tego nie było za co ogromnie Ci dziękuję, bo wiem, że ,,trochę’’ pracy musiał Cie to kosztować.

Co do bohaterów… co tu dużo mówić (jakbym już się nie rozpisała) to w jaki sposób powoli nawiązywała się między nimi nić zrozumienia by szybko i jednocześnie powoli przerodzić się w prawdziwą przyjaźń, która okazuje się prawdziwa i przez to na tyle silna by przetrwać wszelkie przeciwności, nagłe dramatyczne zwroty akcji i uprzedzenia oraz konsekwencje, wynikające z ciągnącej się za nimi przeszłości… było niesamowite.

Również bardzo podobało mi się to w jaki sposób, jako drużyna, Sai z Deidarą się dopełniali i to jak z pozoru używane przez nich całkowicie różne techniki okazały się mieć pewne znaczące punkty wspólne. Obydwaj tworzyli sztukę. Obydwaj byli artystami. I właśnie w tym momencie człowiek dochodzi do tego, że pyta sam siebie jak wcześniej nie mógł dostrzec, że ich tak naprawdę więcej łączy niż dzieli.

Jeśli miałabym wymienić najbardziej ulubione fragmenty to zaczęłabym od tego z rozdziału 8, gdzie Deidara wyczuwając zbliżającego się Naruto, podejmuje natychmiastową decyzję, ogłusza Saia, zdejmuje mu pierścień i kiedy nadbiega jinchuuriki, pozoruje, przyciskając ostrze noża do gardła przyjaciela, że chce go zabić. Za to właśnie kocham Deidarę jakiego stworzyłaś, że w decydującym momencie własnym kosztem, bo ściągając na siebie gniew i furię Naruto, ratuje Saia przed zdemaskowaniem jako członka Akatsuki. Uwielbiam tą scenę.

Bardzo dobry jest też moment w którym Sai po przeszczepieniu oka przez Orochimaru musiał udawać przed nim, w obecności Deidary, że jest całkowicie przez niego kontrolowany. Wzrusza rozpacz Deidary i to, że nie zdając sobie sprawy z udawanej postawy przyjaciela, myśli, że przez eksperymenty Orochimaru, Sai jest już stracony.

Kolejne to już mniejsze epizody. Kiedy Deidara w otoczeniu ANBU wchodzi do sali szpitalnej i od progu, w specyficzny sposób wita się z Saiem… niemałą satysfakcję sprawiło mi czytanie o początkowym oburzeniu Sakury, na według niej, niefortunne powitania i o tym by po chwili widząc szczerze radosny uśmiech Saia uświadomić sobie, że oni nigdy tak naprawdę nie widzieli jego prawdziwego uśmiechu. Serio chyba dwa razy wracałam do tego momentu, tak bardzo podobał mi się sposób w jaki zaskoczyłaś Sakurę ;)

Co jeszcze… To aktualnie przychodzi mi tylko do głowy jeszcze jedna scena, która miała miejsce chwile potem. Nie no rozbroiło mnie ta plastelina i Deidara rzucający się na nią z dziecięca radością jakby to był ósmy cud świata. Kiba ma ode mnie dużego plusa za tą drobna przysługę :)

Na koniec, tak to JUŻ koniec, chciałabym Ci ogromnie podziękować - z resztą ten komentarz jest chyba dostatecznym dowodem jak bardzo mi się podobało i jak bardzo jestem wdzięczna za stworzenie ,,Bonds”. Dziękuję w imieniu swoim i wszystkich czytelników za to, że podjęłaś się napisania tej pięknej historii i tego, że ją ukończyłaś. Dziękuję

PS. Zdaje sobie sprawę, że na odpisywanie na komentarze jest raczej mniej popularne niż na blogu, ale mam ogromną prośbę – ODPISZ! Ja po prostu muszę wiedzieć czy w ogóle zrozumiałaś co napisałam. Jeśli moje przypuszczenia były błędne i nie znasz polskiego to cóż… daj mi o tym znać, a ja postaram się sklecić coś po angielsku. Już się boję…

Pozdrawiam Diren :)
azure blue espeon chapter 28 . 1/23/2012
Oh I love this story! It was amazing!
KTDLover chapter 28 . 1/2/2012
Wow...this was...AMAZING.

Seriously, the personalities were spot on, the plot was unique and interesting, the grammer was practically perfect, and each relationship-good and bad alike- was realistic and impressive.X3

The friendship of Sai and Deidara was heart-warming, and it made me really think of them as a family- brothers, but not by blood.

Sai and Ino's relationship was surprising, to tell the truth, but I can say that it was done quite nicely without seeming to be too rushed.

Besides Sai and Deidara's, the friendship that struck me the most was between Kiba and Deidara. I can honestly say that I have no idea why, it's just the scenes with them interacting with each other made me smile, especially the scene at the end in the classroom.

The antagonist was certainly different from other 'Naruto' antagonists, but still held an air of familiarity that makes him recognizable for his 'Naruto' roots. Raiden also wasn't too weak or too powerful, bringing enough power and drama to make the story go along smoother.

The abilities of the protagonists- Sai and Deidara- were also believable and not too strong.

Details throughout the story were vivid and made it so the reader could easily imagine the story taking place- even though I may not agree with some of the descriptions(such as Deidara being described as tall when he's only 5'5...but oh well, that may be tall to some-even though that's Naruto's height...which I hadn't noticed until now...).

Anyways, here's the end of my review: Great story, fantastic ending, and incredible job!:)
Lucathia Rykatu chapter 28 . 11/6/2011
Congratulations on finishing, and thank you for such a long piece about Sai forming bonds! I loved the friendship Sai formed with Deidara (or was it more of a brotherhood, much like how Sai and Deidara even pretended to be brothers while they were away? Loved that they pretended to be brothers), and I loved how Sai learned about and experienced different bonds beyond that.
tanithlipsky chapter 28 . 11/5/2011
nice
maxridelover chapter 28 . 11/1/2011
what a marvelous ending to a masterpiece of a work, thank you so much!
Tamuril2 chapter 28 . 10/30/2011
Sooo, this is the end? Hmmm, I guess I can live with that...maybe...possibly...hey, if not my ghost will come back to haunt you for it..lol..jkjk. Anyhow, I loved it! I think I've said that for almost every chapter you wrote for this story, and I meant it everytime too! :D I can hardly believe it's actually over, feels a little saddening, if you know what I mean. And, for old times sake, I'll give you my reasons for liking/loving this last chapter.

1)Sai and Deidara live. I was mentally preparing myself for having them die, I honestly thought you were at least going to kill Sai off, but I'm happy with the happy ending too. Woah, that sounded so cliche! lol. I thought you showed Deidara, Naruto, Sakura, and Ino's feelings very well.

2)Sai and Ino are married. Yes to the inth degree! You even suceeded in making me feel those weird warm and fuzzy feelings. lol. The dancing scene was done very tastefully, in my opinion. Ahh, the ending was perfect, with Sai and Deidara. When this story started out, I honestly couldn't see those two as friends, but now I love their friendship and would defend it venomously.

Thanks for such an awesome story! I loved every seconds of it. Oh, I think you should totally go for that Naruto/Sakura/Sai team story with Danzo as the bad guy. if you set up a poll, tell me, I'll vote! Keep up the great writing!

~Tamuril2
EVA-Saiyajin chapter 28 . 10/30/2011
interesting chapter, I liked this story.
Dr. Stilla Live chapter 28 . 10/30/2011
Aww! *claps* Yay for the happy ending! Those two have changed so much over the course of the story... :'D
CandyGirl999 chapter 28 . 10/30/2011
Oh don't worry hon it was a great ending!

I wish I had more to say but I think the comment on top sinches it. I LOOOVVEE how Sai is so happy and carefree compared to what he was like before and Deidara finally found a true purpose in life. Good job!
134 | Page 1 2 3 4 .. Last Next »