Reviews for Śliczności
Filigranka chapter 1 . 10/16/2011
Jestem okropnym, zapominalskim, niepoprawnym stworzeniem, doprawdy. Skoro już się komentuje (tak, to poniżej to moje), wypadałoby zostawić autorom jakąś szansę na zmycie głowy.
Filigranka chapter 1 . 10/16/2011
Podmioty się zupełnie rozjeżdżają na początku drugiego zdania. Domyślnym jest Genesis, a powinien być Zack, nieprawdaż? Najprościej byłoby wstawić imię, ale zakładam, że unikasz tego z premedytacją, więc może stare, dobre "tamten"? To jedno słowo więcej, ale w ostatnim zdaniu jest nadopis wart całe trzy ("Najbardziej w łóżku" zamiast "Jednak... łóżku", od razu pointa się robi mocniejsza, bardziej dynamiczna etc.), więc nadal zyskujesz dwa, do wykorzystania w dowolny sposób. Dwa słowa w drabble'u, ileż razy dałabym się pociąć za dwa słowa w drabble'u! ; - ))

Wracając do początku: "Szczeniaczek" wielką jako przezwisko jest jak najbardziej ok., ale już "Szczenię" nie, bo powołujesz się na jakąś zasadę ogólną, więc słowo jest użyte jako rzeczownik pospolity.

Tyle z formalistycznego punktu widzenia.

Porównawczo:

ciekawe, że po angielsku chyba Ci wyszło lepiej, chociaż z naruszeniem limitu, którego można było łatwiutko uniknąć. Pointa przynajmniej brzmiała mocniej (aczkolwiek plątanina podmiotów też występuje) i miałam wrażenie, że napisane jest ładniejszym - może tylko pewniejszym - stylem. Sporo moich znajomych twierdzi, że po polsku dobrze pisze się im tylko eseje, rozprawki itd., bo jedynie tego ich uczono w szkole, podczas gdy na angielskim mogli rozwinąć skrzydła kreatywności - tak z czystej ciekawości, co sądzisz o tej diagnozie?

O systemie edukacji jako całości może lepiej nie rozmawiajmy, zwłaszcza zaraz po wyborach. ; - ))

Z różnych bzdur i bzdurek zaś, chodzących po głowie w trakcie czytania: och, Gen, Gen, Genesiiiiiiiiiiis. Moje słodkie, egoistyczne, przedramatyzowane stworzonkom mój ty squareenixowski Kordianie/Konradzie/Irydionie/dowolny inny bohaterze polskiego romantyzmu! (jeżeli "przedramatyzowane, walczące z dyktaturą i wywołujące powstania z patetyczną poezją na ustach" nie jest definicją polskich romantyków, to nie wiem, co jest)

Psychologicznie:

Jasne, że Genesis potrzebował, żeby Cloud mu się darł w łóżku, toż bez jęków nie ma dramy, a bez dramy nie ma zabawy (moje dysfunkcyjne biedactwo, nikt ci nie powiedział, że emocje można wyrazić inaczej? i nie mam na myśli Rafaello). Pomijając już to, że przecież ktoś uwielbiał słowa, więc pewnie same czyny by go nie przekonały. Cloud, który tylko na początku jest cichutki i przestraszony, a potem nabiera pewności siebie, też jest raczej zgodny z portretem znanym z Kompilacji (a nawet z kanonu kanów czyli OG). W skrócie: udało Ci się napisać paring-drabble, które zachowuje psychologiczną wiarygodność bohaterów. To nie jest łatwe, to jest wręcz diablo trudne - do paringu/erotyki wpleść te kilka słów, które nam ukażą charakter postaci i jeszcze zrobią to dobrze oraz raczej zgodnie z kanonem. Gratuluję. : - )
ewa chapter 1 . 6/6/2011
moze nie najwyzszych lotow ,ale mnie sie tez prosbe do ciebie i mam nadzieje ,ze wiele osob tez ,o dalsze tlumaczenie zlamanego chlopca i zyczenia dla marzyciela .wiele miesiecy czekam na dalszy ciag ,bo tak bardzo chce sie dowiedziec co dalej ,aty tak zachecalas do czytania i naprawde wciagnelo mnie .dlatego miej litosc i zlituj sie ,daj kolene rozdzialy a ja bede szczesliwa .wiec z niecierpliwoscia czekam i pozdrawiam ,zyczac weny
Alexsandra chapter 1 . 5/30/2011
Miałam się dokształcić, tak wiem, miałam to zrobić. Ze zbolałą miną musze przyznać, iż tego nie zrobiłam, więc jeśli chodzi o treść i opisanie pairingu to stwierdzam, iż ni to mnie grzeje, ni to ziębi.

Spodobało mi się porównanie oczu do nieba. To jedno wyrażenie zapamiętałam z całego tekstu xD

Dopiero teraz zauważyłam, ze zamiast "cichy" przeczytałam "ciuchy" i już miałam się tego czepiać. Teraz ten tekst ma całkiem inne oblicze xD

Nie wiem czemu, teraz po przeczytaniu drabble'a drugi raz Genesis skojarzył mi się z Lucjuszem Malfoy'em, który też otaczał się ładnymi rzeczami.

Zastanawia mnie też osoba Szczeniaczka, napisana z dużej litery. Czy to jest to co myślę, czy jakaś osobistość z kanonu?

Cały tekst... jest taki do przeczytania i rozluźnienia. Urywek z życia. Lubie takie cosie, bo jest ich mało. Dużo jest tekstów podniosłych, pełnych uczuć, scen akcji, a właśnie mało takich, gdzie pokazane jest życie bardziej przyziemne.

Myślę, że dobrze ci poszło :)

:*

Alex