Reviews for W górę, ścieżką ożywieńców
trolinka chapter 3 . 2/4
Wow tw opo było megaa *.* świetnie się czytało cx
Mason and Alex chapter 1 . 11/13/2012
Hey xD could you please translate this story into German or English?
Guest chapter 2 . 10/28/2012
I wish it was in English I have iPad so it doesn't transfer it I looking forward to reading it
BreakOnThrough chapter 3 . 7/3/2012
Długo zbierałam się do tego komentarza, muszę przyznać.
Chciałabym przede wszystkim podziękować Ci za wypełnienie pustki, którą czułam po wyjściu z kina. Takiego właśnie zakończenia mi brakowało. Twoją historię czyta się w stanie nieustającego napięcia, zwroty akcji są nieprzewidywalne. Doskonale ukazujesz złożoność charakteru Dominika, jego ciągłą wewnętrzną walkę. W Twoim opowiadaniu pełno emocji. Druga rzecz, to wspaniale poprowadzona narracja, która daje czytelnikowi niemalże dostęp do myśli Dominika. Stosujesz świetną stylizację językową. Mimo tych zabiegów, opowiadanie w dalszym ciągu sprawia wrażenie lekkiego, niewystudiowanego. Jest i happy end, ale bez banału. Jednym słowem: owacja na stojąco z mojej strony.
boshqua chapter 3 . 5/29/2012
Pamiętam, że oglądając "Sale samobójców" malowałam sobie paznokcie i ogólnie większą wagę przykładałam do tego czy lakier jest równo nałożony, niż do tego co dzieje się w filmie, ale to tylko dla tego, że wgl nie przekonała mnie koncepcja wirtualnego świata. Po za tym cały wątek Sylwii był, jak dla mnie, zupełnie niepotrzebny i niezrozumiały. Dlatego w momencie kiedy natknęłam się na to opowiadanie i przeczytałam "autorkowy" wstęp, ucieszyłam się, że jest osoba, która tak samo jak ja ubolewa nad pominięciem tego czegoś co było pomiędzy Dominikiem i Aleksem i bardzo bym chciała podziękować autorce za to, co stworzyła.

Była sobie przeciętna historia ze słabym zakończeniem, a tu nagle pojawia się niby ta sama przeciętna historia, ale jednak sto razy lepsza, ze wspaniałym zakończeniem. Cała fabuła została zgrabnie ujęta, dużo lepiej niż w oryginale. Dominika nie odbieram tu jako totalnie psychicznego i rozchwianego emo, ale jako nastolatka z problemami, trochę większymi niż te przeciętne, który stara się z tym walczyć i wie, że jeżeli się podda, to koniec. Jego komentarze i przemyślenia były takie realne, że czułam się jakby patrzyła na świat z jego perspektywy. Z kolei nie wiem, co napisać o Aleksie, oprócz tego, że był egoistą i ogólnie trudno mi uwierzyć w jego uczucie.

Myślę, że jedyne do czego mogłabym się przyczepić to zakończenie. Ja chyba rozbiegłabym je trochę w czasie. Zmieniła szkolę Dominikowi. Niby jestem w stanie uwierzyć w to, że go zaakceptowali i przyjęli z powrotem, ale wymaga to ode mnie wysiłku i nie wydaje mi się, żeby w prawdziwym świecie taka sytuacja miała miejsce. Ale to tylko moje subiektywne odczucia.

Podsumowując opowiadanie jest wspaniałe i ujmujące, napisane fajnym, prostym językiem, bez zbytecznej patetyczności, ale za to obfitujące w bystre i hm... cięte elementy. Ja na pewno będę do niego wracać. Bardzo dziękuję za to opowiadanie. Życzę weny i nowych pomysłów.

Pozdrawiam.
kumkfat chapter 3 . 5/6/2012
czytam ten fik już trzeci raz, więc chyba zostawię po sobie jakiś ślad. po prostu muszę. sposób, w jaki sposób przedstawiłaś Dominika, powalił mnie na łopatki, a opis uczuć do Alexa, jeszcze bardziej mnie dobił. w sensie pozytywnym. wszystko tu jest takie... wiarygodne. czuję się tak, jakbym siedziała w głowie Dominika. naprawdę, należą się wielkie brawa za takie wczucie się w postać.

poza tym, fabuła jest sprawnie poprowadzona, dzieje się szybko, ale bez przesady, w sam raz. końcówka, oczywiście, słodka, ale tego właśnie potrzebowałam. dość płakałam na oryginale, by teraz znowu beczeć. może to faktycznie powinno być inaczej, poważniej, smutniej, ale tak jest dobrze. tak jest właśnie w sam raz.

jeszcze chciałabym dodać, że strasznie, strasznie, strasznie podoba mi się pomysł Dominika słuchającego Placebo. to tak mi do tego wszystkiego pasuje. jest idealne. 10 do oceny za całokształt, :D.

no, i to byłoby wszystko. jeszcze raz gratuluję udanego fika. i dziękuję za napisanie. jest... jest świetny.
kimmargs chapter 2 . 3/20/2012
Oh no! It's so sad that I can't read the fic without the help from the bad translation of google translate.

Somebody, translate this into english please. :((
DrChristineJ chapter 3 . 2/20/2012
I really liked it. I do not know polish (yet), so I had to read a bad translation of it, but I can still tell that your writing is quite good. I like the movie, and I think that Dominik and Alex would be very cute together, and I liked the happy ending.

I'm trying to look into some polish stories/movies, and I'm viting Krakow next week. I'm thinking about going to medical school there in August.

Anyways, I really liked it, and I hope this translation wasn't too bad - or maybe you understand english.

Christine from Norway

- - -

I naprawdę się podobało. Nie wiem Polish (jeszcze), więc musiałem czytać złe tłumaczenie tego, ale mogę jeszcze powiedzieć, że pisanie jest dość dobry. Lubię ten film i myślę, że Dominik i Alex będzie bardzo ładny razem, i podobało mi się happy endem.

Staram się patrzeć na niektórych polskich opowiadań / filmy, a ja viting Krakowa w przyszłym tygodniu. Myślę o pójściu do szkoły medycznej tam w sierpniu.

W każdym razie, ja naprawdę się podobało i mam nadzieję, to tłumaczenie nie było tak źle - a może zrozumiesz angielski.

Christine z Norwegii
pasja chapter 3 . 1/8/2012
W swoim opowiadaniu, według mnie, przedstawiłaś bardziej prawdopodobną wersję wydarzeń niż ta filmowa - w każdym razie ja oglądając "Salę Samobójców" byłam przekonana, że główny bohater raczej ucieka od swojej seksualności niż że dopiero jej szuka. Bardzo wiernie trzymałaś się treści - właściwie w dużej mierze tylko nią manipulowałaś tak, by pokazać swoją wersję tej historii i jej alternatywne zakończenie.

Masz bardzo dobry, ładny i lekki styl. Akcja toczy się miarowo, jest przemyślana i spójna. Jedyną rzeczą jakiej bym się uczepiła to narracja pierwszoosobowa. W moim przekonaniu jest najtrudniejsza - to skok na główkę, kiedy nie wiadomo jak głęboko jest dno. W trakcie lektury odniosłam wrażenie, że sposób narracji masz trochę nierówny, pokusiłabym się o większą stylizację, głębsze przekształcenie - próbę oddania charakteru osoby poprzez sposób formułowania jej myśli, tworzenie zdań. Wydawało mi się, że z jednej strony próbujesz pisać tak, jak Twoim zdaniem myśli (ten konkretny) nastolatek - z drugiej jednak chcesz zachować swój styl i ładne, okrągłe, eleganckie zdania. Podeszłaś do tego trochę zachowawczo. Byłoby piękne - ale w trzeciej osobie. Mam nadzieję, że wiesz o co mi chodzi.

Najmniej podobała mi się końcówka - właściwie wszystko aż do próby samobójczej łykałam bez popijania przekonana, że właśnie tak musi się dziać. Potem już miałam wrażenie, że chciałaś koniecznie zrobić happy end - i to szybko, i z Aleksem. Trudno jest mi podawać jakieś konkretne argumenty prócz takich, że dla mnie zachowanie Aleksa było mało wiarygodne. Najbardziej spodziewałabym się milczenia, być może wyjaśnień po latach. Zbyt mało zadziało się między nimi, aby miał nagle przewartościowywać wszystko, do czego doszedł, tylko ze względu na grzeszną miłość, wbrew opinii rówieśników. Również reakcja rówieśników nie wydaje mi się prawdopodobna. Samobójca to też „dziwak”, nadal gej, nikt go nie powita z otwartymi ramionami. Ale to tylko moje wrażenie, nic więcej. Nie wierzę w takie zakończenia. ;)

Czepiam się, ale tylko dlatego, że warto, bo to świetny tekst. Gdyby był gorszy, to by mi się nie chciało. ;) Życzę Weny i gorąco zachęcam do własnych, autorskich opowiadań, masz olbrzymi talent.
LiberiHP chapter 3 . 12/19/2011
Donnie, prawdę mówiąc nie wiem, co powiedzieć.

Kiedy pierwszy raz wspomniałaś o planie na tego ficka, spodziewałam się wszystkiego, ale nie tego.

Do poprzednich rozdziałów zostawiałam Ci komentarze gdzie indziej; o ostatnim wywnętrzę się tutaj i napiszę, że ogromnie mi się podobał.

Twój styl jest mięsisty, ale prosty, łatwy i przyjemny w odbiorze, przez opowiadanie się wprost płynie, a jeśli człowiek gdzieś się zatrzymuje to wyłącznie po to, by podziwiać wyjątkowo udane sformułowania albo uśmiechnąć się czy nawet głośno zaśmiać. Nie raz przy lekturze tego rozdziału przemykała mi przez głowę myśl "Ta dziewczyna się marnuje, powinna napisać coś własnego". Wierzę, że jesteś na to gotowa i że mogłabyś stworzyć prawdziwą literaturę. :)

Przy fragmencie:

"Poza tym nadmiar klubowej muzyki niezmiennie sprawia, że aż mnie korci, żeby podejść do didżeja i spytać: „A możemy troszeczkę ściszyć?"."

popłakałam się ze śmiechu. Uwielbiam ten fragment w filmie i nie mogłam nie docenić sposobu, w jaki go wykorzystałaś. :)

Dziękuję, że napisałaś to opowiadanie. Połatało trochę moją duszę po filmie i sprawiło mi prawdziwą przyjemność. :)
Ad Absurdum chapter 3 . 11/5/2011
Ło ja cie, Sala Samobójców ma własną kategorię! I na dodatek fik! I to jaki fik! (dobra, dosyć tych wykrzykników)

Po pierwsze fik jest świetnie napisany - naprawdę czyta się znakomicie. Po drugie postacie są "in character" i gratulacje za nie zrobienie z Dominika totalnego emo (co tak jakby było w filmie). No a sama fabuła - po prostu bomba. Taki niby AU, ale równie dobrze film mógłby pójść w tą stronę zamiast tych bzdur z rzeczywistością wirtualną (te komputerowe sekwencje chyba najbardziej mi przeszkadzały, ale to może dlatego że ze mnie totalny Tron-geek) i tragicznych konsekwencji przebywania w niej. Ciekawe jaka byłaby reakcja gdyby reżyser zdecydował się pokazać taką w zasadzie normalną historię romansu między dwoma chłopakami.

Właśnie do mnie dotarło, że byłyby to chyba pierwszy taki film w historii polskiego kina O_o

Enyłej, fik jest pierwsza klasa, że się tak wyrażę. Gratulacje.

aa
CzarNa283 chapter 3 . 10/31/2011
Przyznam, że opowiadanie jak najbardziej przypadło mi do gustu! Sama chcę napisać coś z tą parą, bo po obejrzeniu filmu również czułam niedosyt. Pięknie ukazałaś Yaoistyczne (i lepsze od tego filmowego) zakończenie filmu. Pokazałaś, że Dominik nie jest tylko Emo, ale ma też uczucia, które czasem biorą nad nim górę (), a Aleks nie jest bezwartościowym s*kinsynem, który dba tylko i wyłącznie o swój tyłek. Powiem ogólnie, że bardzo mi się podoba twój styl pisania i trzymaj tak dalej.

Pozdrawiam ;*