Reviews for Zielone oczy
Guest chapter 32 . 8/31/2016
To jest niesamowite. Jestem pod wielkim wrażeniem. Brawo!
Werka0312 chapter 32 . 6/29/2016
Naprawdę świetne ff, mam nadzieje że pojawi się następny rozdział. Całe ff przeczytałam w jakby cały dzień bo czytałam do 4 w nocy. Najlepsze opowiadanie o jilly jakie miałam okazje przeczytać, tak się ciesze że natrafiłam na to ff Pozdrowienia dla Cb i bety!

Mam nadzieję że zobaczysz te wszystkie komentarze wyrażające podziw i w wakacje kontynuujesz pisanie
Werka0312 chapter 32 . 6/29/2016
Super! Czekam na kolejne rozdziały!
Nox chapter 1 . 1/3/2016
Droga Jarzebinko,
Wczoraj desperacko poszukiwałam jakiegoś fanfiction o Jamesie i Lily, ale kompletnie nic nie znalazłam. Byłam już na skraju załamania, że na świecie nie ma dobrych fanfików, o tej parce i to w dodatku w języku polskim, kiedy weszłam na forum dla ludzi, którzy tak jak ja, poszukiwali potterowskich opowieści. Ktoś polecił tam fanficka - Twojego fanficka. Wyglądało zachęcająco, no więc kliknęłam w link i znalazłam się tu. Na początku bardzo podejrzliwie (jestem osobą dość wymagającą, jeśli wiesz co mam na myśli), a potem z coraz większym zainteresowaniem czytałam kolejne rozdziały. I tak, do godziny 00:28, pozostałam na tej stronie, śledząc kolejne losy bohaterów w Twojej wersji huncwockich przygód. Jestem zarówno zdumiona jak i oczarowana, bo to jest ŚWIETNE, naprawdę świetne. O Lily i Jamesie czytałam dość sporo, ale tylko u Ciebie przyłapałam się na tym, że w pewnych momentach, naprawdę kurczowo zaciskałam dłonie na telefonie, na którym wyświetlała się ta historia. Tylko Twój fanfic wzbudził we mnie takie emocje, jakie zawsze przeżywam czytając naprawdę świetną książkę. I te opisy ze scenami Jamesa i Lily...No, jedno wielkie WOW! Gratuluję też świetnie przedstawionego charakteru rudowłosej ;) Dokładnie tak ją sobie wyobrażałam! Ale jakoś żaden inny autor, nie potrafił naprawdę dobrze pokazać jej wybuchowego usposobienia...a Tobie się udało...Jest tak wiele rzeczy, za które chciałabym Cię pochwalić, ale obawiam się, że zanudziłabyś się na śmierć ;)) Mam tylko jedno pytanie: czy jeszcze piszesz? Czy mogę wyczekiwać kolejnego rozdziału "Zielonych oczu"? Bo, jak pewnie wiesz, mamy już rok 2016, a jak zauważyłam, publikowałaś raczej w 2012, chyba, że coś źle zrozumiałam...Cóż, mam jednak nadzieję, że odpowiesz na moje pytanie i już niedługo będę mogła pisać więcej komentarzy do nowych rozdziałów! 3 :)
Pozdrawiam,
Nox
Hanuta chapter 32 . 8/18/2015
W O W- błagam, napisz więcej, nie mogę się doczekać kontynuacji!
Hanuta chapter 26 . 8/16/2015
świetnie- trzyma w napięciu, sensowny rozwój akcji, ZACHWYT!
Hanuta chapter 18 . 8/16/2015
!C.U.D.O!
Amanda chapter 32 . 7/20/2015
W końcu! Doczekałam się kolejnego rozdziału! :) (skaczę z radości) Po prostu pochłonęłam ten rozdział. Jak zwykle pełen emocji. Przyznam, że w pewnym momencie się wzruszyłam, ale to dobrze. Znaczy, że rozdział był wspaniały. Już nie mogę się doczekać następnego! (Mam nadzieję, że będzie szybciej niż ten :D) Naprawdę szkoda, że masz tak mało czasu! No, ale cóż... życzę dużo czasu!
Guest chapter 4 . 6/17/2015
A więc nacisnęłam ten mały guziczek i zostawiam komentarz, o treści następującej: Bardzo podoba mi się sposób twojego pisania tego ficka i szczerze mogę przyznać że wybrałaś świetny motyw. :D Dziękuję że piszesz...
Ellie chapter 32 . 6/6/2015
Bardzo się cieszę, że w końcu doczekaliśmy się kolejnego rozdziału :D. Domyślam się, jakim wyzwaniem musi być dla Ciebie kontynuowanie tego opowiadania zwłaszcza z bardzo napiętym grafikiem i po wielu życiowych zmianach, o których nam wspominałaś. Jednak, jeśli w dalszym ciągu pisanie sprawia Ci przyjemność, to mam nadzieję, że będziesz mogła dalej się realizować, a my będziemy mieli co czytać ;).
Choć pisałaś na profilu, że zamieszczasz tylko część tego, co pierwotnie zamierzałaś, to i tak rozdział był całkiem długi (w porównaniu z poprzednimi), więc nie mogliśmy narzekać ;).

Przechodząc do samego opowiadania...
Niby nie wydarzyło się wiele, na dobrą sprawę, ale cały rozdział od początku do końca był naszpikowany napięciem i emocjami bohaterów. Tutaj muszę pogratulować tego, jak ich rozpisałaś, bowiem wszyscy wydawali się wiarygodni i zachowywali się w typowy dla siebie sposób.
Chociaż Huncwoci i Lily mogli wziąć udział w akcji, widać było, że tak naprawdę nie są jeszcze gotowi, by angażować się w podobne działania. Wiem, że w kanonie bardzo wcześnie wstąpili do Zakonu, ale to, co odczuwali, jak zachowywali się w miejscu ataku, zdradzało, że nadal są za młodzi. Myślę, że dobrze to uchwyciłaś, pisząc o ich emocjach. Przynajmniej takie było moje wrażenie.
To, co działo się na miejscu ataku, także wyglądało wiarygodne. Wyraźnie dało się odczuć niepokój i pełne napięcia oczekiwanie. Niecierpliwość, strach oraz pewnego rodzaju niemoc bohaterów, ponieważ nie mogli w zasadzie nic zrobić, zależni od dyrektora i aurorów. To był prawdopodobnie jeden z najbardziej emocjonujących rozdziałów w tym fanficu (nie wspominając o zakończeniu, które tylko podkręciło napięcie na maxa).

Zatem, jak zwykle rozdział został napisany w przemyślany, dokładny i staranny sposób :). Nic tylko teraz czekać na więcej ;).

Życzę Ci (jak zwykle) dużo weny oraz wolnego czasu (na pisanie opowiadania, ale nie tylko). Składam też serdeczne gratulacje i życzę wszystkiego dobrego na nowej drodze życia :),

Ellie
ccalineczka chapter 32 . 5/11/2015
Fantastyczne! Nie mogłam wysiedzieć na krześle czytając Twoje opowiadanie, bo naprawdę było wprost niesamowite. Bardzo się cieszę, że zdecydowałaś się je kontynuować. Zaglądałam tu co jakiś czas w nadziei na następny rozdział i oto jest. Bardzo poruszający rozdział, który do końca trzymał mnie w napięciu.
Czekam na więcej!
vicodinowa chapter 32 . 5/1/2015
jeju, tyle czasu minęło, odkąd zaglądałam na ... I tyle czasu, odkąd ostatni raz czytałam "Zielone oczy"! Ile one mogły mieć wówczas rozdziałów...? Nie tak wiele. Już zapomniałam, jaką niesamowitą przyjemność daje czytanie dobrego fanfiction. Wspaniała robota, naprawdę. Ogromnie podobają mi się Twoje kreacje bohaterów! No i fabuła... Wszystko jest świetne! Oby tak dalej. Życzę weny, i miłego dnia :)
Sophie chapter 32 . 4/27/2015
Bardzo się cieszę, że wróciłaś. Czekam na więcej i dziękuję za świetny rozdział.
GinnyLFC chapter 32 . 4/26/2015
Rozdział! Rozdział! Rozdział! Zielone oczy wróciły! Tak się ucieszyłam, kiedy zobaczyłam powiadomienie na poczcie, że mama chyba rozważała wezwanie lekarza :P Cieszę się, że postanowiłaś dodać to, co masz, nawet jeśli rozdział był przez to krótszy, bo strasznie się stęskniłam za twoim opowiadaniem :) A rozdział czytałam z wypiekami na twarzy i ogryzając paluchy. Zdecydowanie potrafisz budować napięcie :D I to, o czym pisałam wielokrotnie; jesteś mistrzynią w opisywaniu emocji i uczuć bohaterów. Świetna kreacja Jamesa w tym rozdziale; to jego przerażenie, złość, desperacja i determinacja, chęć działania. I ta tląca się nadzieja. No i Lily, wiedziałam, że nie da się spławić. Musiała być z Jamesem. No i wiadomo było, że Huncwoci się wmieszają :D Przy tym oczekiwaniu pod budynkiem, to się chyba niecierpliwiłam tak samo jak bohaterowie. Mam tylko nadzieję, że Potter senior naprawdę przeżył i ta końcówka to nie podpucha… Z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział i przesyłam oceany weny :) I podzielę się wolnym czasem, jeśli potrzebujesz xD
Amanda chapter 31 . 3/22/2015
Haaaalo! Jest tam ktoś jeszcze? Ja ciągle czekam!
386 | Page 1 2 3 4 11 .. Last Next »