Reviews for Medycyna wojny
MahtalaNula chapter 1 . 11/1/2013
Excellent, my preciousss. Thx. A resztę to już sama wiesz ;)
Badhbh chapter 4 . 4/25/2013
To ja się dołączę do chórku skandującego "Jeszcze! Jeszcze! Jeszcze!". Podoba mi się Twój styl, jest taki rzeczowy i pozbawiony zbędnych ozdobników - krótko, zwięźle i na temat, iście po żołniersku.
A przede wszystkim przypadło mi do gustu jak dobrze jest poinformowany Greg Lestrade.
Przyznaję się, przeraziłam się oznaczenia "Hurt" i zupelnie niesłusznie przeczytałam ten tekst tak późno.:)
Filigranka chapter 4 . 12/15/2012
Podoba mi się, chociaż mniej niż Zorro - jest poprawne, więcej niż poprawne, dobrze napisane, zakończone, nim przerodziłoby się w telenowelę, Sherlock pojawia się może na minutę, a jest "in character", pomysł z gazem, w sensie - pomysł z racjonalizacją Johna, jest bdb, porównania do wojny i bitwy, do "żołnierzenia", chociaż zgrane w fandomie, zrobione z wyczuciem, ładnie. Ale jakoś brakuje mi, nie wiem, rozmachu czy dojrzałości (zwłaszcza bohaterów), jaka jest w cyklu o Zorro?

Rozpuszczasz czytelników i patrz, jakie z nich niewdzięczne kreatury potem. ; - )
Craen chapter 4 . 6/4/2012
Ładnie. Ale i odrobinę rozczarowująca. Już koniec? Nie ma dalszych rozdziałów? Chociaż zaczynam powoli mieć dosyć kolejnych historii opisujących reakcję Johna na zmartwychwstałego Sherlocka, to jednak z chęcią zobaczyłabym ją w Twoim wykonaniu. Może nie byłaby tak szablonowa jak zazwyczaj. Zastanawiam się, czy Moffat czasem nie zaczyna się wściekać, że fanki przewidziały jego scenariusz i uprzedziły fabułę. Nie zostało już chyba zbyt wiele opcji do wykorzystania ;P.

Całą sprawę Morana zakończyłaś i podsumowałaś bardzo szybko, bez większych zwrotów akcji, co trochę mnie zawiodło. Ale z drugiej strony wieloodcinkowy tasiemiec prowadzony na siłę byłby o wiele gorszy.

W każdym bądź razie jestem zadowolona z pojawienia się kolejnej wartej przeczytania historii w polskim fandomie. Mam nadzieję, że nie zakończysz swojej działalności na tym ;)

A tak poza tym widzę, że znajdujemy się w tym samym miejscu w sensie geograficznym. Pozdrowienia z centrum Wrocławia :)
Craen chapter 3 . 6/3/2012
Czytam, czytam i wciągnęłam się. Bardzo podoba mi się portret Watsona i Lestrada oraz knujący coś Sherlock. Do tego ta otoczka wojny, tajemnicy. Tutaj John jest pokazany jako silny człowiek, chociaż w większości ff robią z niego płaczliwą kulkę nieszczęścia ;). Stanowczo wolę go, gdy wraca do swojej wojskowej postaci.

Będę czekała na kolejne rozdziały :)