Reviews for To i owo o ptakach
HomoViator chapter 2 . 9/24/2012
Fajny fik, dzięki, że znalazłaś czas, aby go przetłumaczyć Toroj:)
Znowu mam wrażenie, że Rosjanie jak piszą taką melancholię w tekście czuć, dialogi w zapadniętej części budynku pomiędzy Sherlockiem a Johnem były nieomal jak poezja. Jak wytłumaczyć nielogiczne zjawisko komuś, kto posługuje się wyłącznie logiką. Tekst Sherlocka o tym, że czuje się jak nikomu nie potrzebne złoto, idealny. Taka żałość z tego jakaś bije, w serialu też, że ludzie wykorzystują Holmesa z racji jego geniuszu, ale sam Holmes jest im jako osoba niepotrzebny, wręcz denerwujący.

Wolałbym, aby momenty pomiędzy zapadnięciem się w dziurę i lirycznym dialogiem, oraz czas, gdy John się wyprowadził, były bardziej rozpisane, dłuższe, ale to tylko ja (i moja mania krzewienia fabuł) i jak chcę, to sobie napiszę :) do tłumaczenia nie można mieć zażaleń, wręcz nie należy, bo dostarczyło bardzo miłej lektury. Czasami wilk ma chęć na romantyczne porywy ornitologiczne, pioruny, dramaty i zbieżności interesów :) dzięki za przyjemnie spędzony czas :) pozdrawiam!