Reviews for Przemoc domowa
Annie chapter 1 . 11/10/2012
Pokłony!
W sumie powinnam na tym zakończyć. Nigdy nie byłam dobra z interpretacji tekstów. Wiem tylko co mi się podoba, a co nie.
Twoje teksty Toroj to coś, co pozwala mi się zanurzyć w przemilczane dane tylko do zrozumienia, w chwili wstydliwego odwracania twarzy, tło. Tło, z którego opisane lekkim piórem wylewają się ludzkie, prawdziwe uczucia bez zbędnych ozdobników.
Tak jak nie jestem zwolenniczką slashy, tak w SH tylko oni. Jak dwie dobrze sparowane skarpetki.
Piszę tutaj o wszystkich Twoich tekstach. A, że pod ostatnim tekstem to przypadek. Miało być na piśmie to jest. Czy pobudzi to dalszego pisania? Mam nadzieję, dla siebie, jako, żem egoistka.

Pozdrawiam
Ania
Raven is blue chapter 1 . 11/1/2012
Straszliwie niepokojące, toroj.
Dawno nic takiego Twojego nie było i, gdy już się pojawia, to dziwne struny w duszy porusza. Nie wiem czy mi się podobało, wiem na pewno, że nie jest tak, że się podobało. Ale jest dziwne, rozpaczliwe, niepokojące, jak cień na ścianie, jak ruch kątem oka przyuważony.