Obawiam się, że przypadkiem wyszedł mi ostatni rozdział. Można się spodziewać kontynuacji, jeżeli moja wena dopisze. Piosenka - Elektryczne Gitary "Co ja tutaj robię"

- Czyś ty zwariował, Potter?!

- O co ci chodzi? I nie pamiętasz już, że miałeś mówić do mnie Harry? Mam ci to przeliterować, żebyś zapamiętał?

- Będę cię nazywał Potter, a przynajmniej dopóki nie zmądrzejesz.

- A co ja takiego znowu zrobiłem?

- Powiedziałeś, że kończysz z karierą projektanta. Publicznie. Bez konsultacji ze mną. Gdybyś mi chociaż o tym wcześniej powiedział, miałbym szansę ci wyperswadować, a tak... Czy ty zdajesz sobie sprawę, że w "Czarownicy" napisali, że to z powodu tego, że się żenisz?

- Tak, a Rita Skeeter ogłosiła, że zostałem sparaliżowany próbując rzucić się z mostu, bo teraz, kiedy wojna się skończyła, nie mam kogo ratować.

- A rzuciłeś się?

- Czy wyglądam na sparaliżowanego?

- Mogłeś się rzucić i nie zostać sparaliżowany. Podejrzewam, że Skeeter wybroniłaby się, mówiąc, że lekko koloryzowała...

- To nie koloryzacja. To fikcja. Zupełnie inne rzeczy.

- W twoim wypadku to niekoniecznie. Co z tym projektowaniem?

- Nie... to nudne...

- CO?! Zarabiasz kokosy i mówisz, że nudne?

- Jedno z drugim się nie łączy. Biedny nie jestem, pod mostem nie skończę, nie mam się czym martwić.

- I co teraz będziesz robić? Nie ma wojny, nie ma Voldzia, rezygnujesz z bielizny? Tym bardziej, dokonasz tego czego Czarny Pan nie mógł i zanudzisz się na śmierć! Co zamierzasz zrobić ze swoim życiem?

- W sumie to zamierzam skoczyć z mostu.

- Eee... ja rozumiem, że ci sklątka na mózg padła, ale żeby od razu tak zgodnie ze scenariuszem Rity.

- Oj, Seviku, nie będę latać tylko na bungee skakać.

- Nawet nie czujesz, że rymujesz. Już lepiej śpiewaj.

- To też.

- A tak skoro jesteśmy przy tym temacie... zaśpiewaj coś...

I co ja robię tu, co ty tutaj robisz?

Nie wiesz, że Albus, w swych różowych szatach, kryje się za rogiem?

Jest tyle innych szkół, co ty tutaj robisz?

Kolejny długi, całonocny szlaban jest twoim nałogiem.

I Knot już powiedział to, co wiedział.

Nikt inny nie powie na głos nic

Wszyscy zgadzać się będą z tobą

Byś nie nawrzeszczał na nich dziś.

- Imponujące, Potter.

- Zainspirowałeś mnie.

- Naprawdę rzucisz bokserki dla sceny muzycznej?

- Nie zapominaj o skoku z mostu.

- Jakżebym śmiał. Po prostu doszedłem do wniosku, że jeśli nie będę cię do tego zachęcał, to na pewno skoczysz. A kto wie, może jak zawiśniesz głową w dół to może ta brakująca klepka wskoczy na miejsce?

- Jeżeli skoczysz ze mną to bardziej prawdopodobne jest, że któraś z tych twoich trzech obluzowanych się naprawi.

- Hmph. A co z Tomem?

- Weźmiemy go ze sobą i po prostu przemilczymy fakt, że przed skokiem trzeba przywiązać linę.

- Całkiem sprytne, myślisz, że Albus też da się namówić?

- Zobaczymy, zawsze możemy mu wmówić, że pod mostem jest muzeum skarpetek.

- Dobry pomysł, Potter.

- Harry.

- Harry.

THE END