Disclaimer: Bohaterowie i miejsca należą do J. K. Rowling.

AN: Opowiadanie zostało napisane w ramach wyzwania „Secret crush on Harry". Jako bohatera (o ile można tak powiedzieć) dostałam dziennik Toma Riddle'a. Opowiadanie zajęło II miejsce, więc postanowiłam przetłumaczyć je na język polski. Tekst pisany kursywą to wypowiedzi Toma lub wydarzenia mające miejsce w rzeczywistości pamiętnika. Momentami historia może być trochę chaotyczna, ale postaram się to (w marę możliwości) poprawić.

~~ Nie zapomnij o mnie ~~

"Fine vapors escape from whatever is doing the living.

The night is cold and delicate and full of angels

Pounding down the living. The factories are all lit up,

The chime goes unheard.

We are together at last, though far apart."

John Ashbery, The Ecclesiast

From River and Mountains.

~~Prolog~~

Tom, stało się coś strasznego! Pamiętasz, jak mówiłam ci, że ktoś otworzył Komnatę Tajemnic i spetryfikował kotkę Filcha? Dzisiaj w czasie zajęć klubu pojedynków Harry nasłał na Justina węża i teraz wszyscy myślą, że to on jest dziedzicem Salazara Slytherina! Czy to możliwe, Tom? Przecież Harry jest w Gryffindorze! Ale dzisiaj mówił językiem węży – to takie dziwne... Naprawdę się o niego boję...

Uspokój się, Ginny. Nic nie rozumiem z tej twojej paplaniny... Twój przyjaciel rozmawia z wężami? To niemożliwe.

Ale to prawda, Tom. I poszczuł Justina! Harry na pewno jest dziedzicem Slytherina!

Nie może nim być.

Dlaczego?

Ginny, wierz mi na słowo. Jestem przecież twoim przyjacielem, prawda? Dlaczego miałbym cię okłamać?

Może masz rację...

Z pewnością mam rację. Ale powiedz mi coś o więcej o tym fałszywym dziedzicu. Kim on właściwie jest?

To Harry Potter, Tom.

I co dalej?

Och, znowu zapomniałam, że ty o niczym nie wiesz...

O czym?

O nim.

O kim?

Sam-Wiesz-Kim.

Nie, nie wiem o kim, Ginny...

Ten, Którego Imienia Nie Wolno Wymawiać. Czarny Pan. Przerażający czarnoksiężnik. Zabił rodziców Harry'ego i próbował zabić też jego, ale mu się nie udało. A Harry miał wtedy nieco ponad rok! I przeżył. I teraz jest sławny na całym świecie. Ale jest też dzielny i inteligentny i jest najlepszym szukającym, jakiego kiedykolwiek mieliśmy...

Czekaj... Chcesz mi powiedzieć, że ten chłopak przeżył zaklęcie uśmiercające?

Tak, właśnie tak. Czy to nie wspaniałe?

Interesujące, z pewnością. A co stało się z tym Czarnym Panem? Jak miał na imię? Mam na myśli jego prawdziwe imię. Znasz je, Ginny?

Och, tak, znam je, ale... Nie mogę ci powiedzieć. Boję się.

Ale myślałem, że on nie żyje – dlaczego wciąż się boisz?

Nie, Tom, on nadal żyje... Wszyscy myśleli, że jest martwy, ale w zeszłym roku powrócił i znów próbował zabić Harry'ego. Był tutaj, w Hogwarcie, ukryty z tyłu głowy profesora Quirrela! Czy to nie dziwne? A Harry znów go powstrzymał! Mój brat też tam był, grał w szachy. Oczywiście nie w zwykłe szachy, ale w takie gigantyczne i zaczarowane. Hermiona też z nimi była, wiedziała, jak uwolnić się z diabelskich sideł...

Ginny, proszę, przestań. O czym ty w ogóle mówisz? Ten czarodziej był tutaj? I nikt go nie zauważył? Może coś źle zrozumiałaś?

Nie, on na pewno tu był. Ron powiedział mi, że Harry prawie dwa tygodnie leżał w szpitalu po tym wszystkim.

On chyba ci się podoba, prawda?

Ale nikomu nie powiesz?

Wiesz, że nie powiem.

Tak bym chciała, żebyś mógł poznać Harry'ego. Jest wspaniały... Tom, jesteś absolutnie pewien, że on nie jest dziedzicem Slytherina?

Możesz mi ufać. Harry Potter nie może być dziedzicem Slytherina. Ale i tak chciałbym z nim porozmawiać. A ten mroczny czarodziej – czy to może być... Ginny, możesz mi przypomnieć, jaki mamy rok?

Znowu zapomniałeś, Tom?

Na to wygląda...

1992.

Czyli między 1941 a dziś mamy ile lat?

51. Dlaczego o to pytasz?

Czy to możliwe?

Co jest możliwe, Tom?

Nic takiego, Ginny, zupełnie nic.